Druga w ciągu tygodnia osoba zginęła w niedzielę w Australii wskutek ataku rekina. Mężczyznę udało się podjąć z wody u wybrzeży stanu Queensland, lecz zmarł wkrótce po przewiezieniu na brzeg.
Cytowany przez stację ABC rzecznik policji poinformował, że mężczyzna został zaatakowany przez rekina, kiedy pływał w rejonie Kennedy Shoal - płytkiej rafy koralowej znajdującej się ok. 50 km od lądu. Obszar ten cieszy się popularnością wśród miłośników wędkarstwa rekreacyjnego i nurkowania.
Ataki rekinów są rzadkie, ale dochodzi do nich czasem na rafach i ławicach wzdłuż wybrzeża Queensland, stanu położonego na północnym wschodzie Australii. Nie wiadomo, do jakiego gatunku należał atakujący rekin.
Do wypadku doszło zaledwie tydzień po tym, jak w ataku rekina zginął mężczyzna w pobliżu wyspy Rottnest u wybrzeży stanu Australia Zachodnia.
os/ akl/
Fot. Depositphotos
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Zaatakowano 11 rosyjskich statków na Morzu Azowskim
Odnaleziono zwłoki marynarza, który zaginął w pobliżu granicy z Koreą Płn.
Wstrzymano ruch statków na kanale łączącym Don z Morzem Azowskim
Ukraińskie wojsko: trafiono 18 rosyjskich statków, w tym 13 tankowców floty cieni
Rzeź rosyjskich statków. Licznik dobił do 35
J.D. Vance: będziemy atakować Iran, dopóki nie przestanie uderzać w statki handlowe