Rankiem, 3 listopada, doszło do ataku na chemikaliowiec Stolt Sagaland, należący do duńskiej firmy Stolt Tankers. Instytucje zajmujące się bezpieczeństwem morskim oraz dowództwo europejskiej operacji EUNAVFOR Atalanta potwierdzają, że prawdopodobnie doszło do próby zajęcia statku przez piratów, którzy zostali odparci dzięki temu, że na pokładzie znajdowała się uzbrojona ochrona.
Do incydentu miało dojść 332 mil morskich na wschód od somalijskiego Mogadiszu, jak poinformowało Biuro Operacji Handlu Morskiego Zjednoczonego Królestwa (Bureau United Kingdom Maritime Trade Operations, UKMTO). W związku z incydentem dowództwo EUNAVFOR Atalanta podniosła poziom zagrożenia w tym rejonie, jako że może nie być to jedyna w ostatnim czasie piracka aktywność, spodziewając się kolejnych ataków. Był to jednak pierwszy, zarejestrowany przez nie tego rodzaju przypadek od wielu miesięcy.
UKMTO podało informacje od kapitana statku, że do Stolt Sagaland zbliżyła się szybka łódź motorowa o szaro-białym kadłubie. Z jej strony padły strzały ostrzegawcze w kierunku chemikaliowca, osiągając najbliższą odległość mniej niż 100 metrów. Na pokładzie łodzi znajdowały się cztery uzbrojone osoby, które miały planować wejść na pokład statku i przejąć nad nim kontrolę. Co jednak istotne, na pokładzie statku znajdowali się pracownicy firmy ochroniarskiej, którzy odpowiedzieli ogniem. Niedługo potem motorówka odpłynęła, zmierzając do zakotwiczonej 5 mil morskich dalej nieokreślonego statku-matki, wykorzystywanego jako pływająca baza dla tego typu działań.
Fot. UKMTO
Międzynarodowe służby prowadzą dochodzenie w związku z incydentem. Nie doszło do uszkodzenia statku, a załoga jest cała i zdrowa, kontynuując rejs. UKMTO oraz EUNAVFOR Atalanta zalecają zachowanie ostrożności.
Stolt Sagaland (IMO: 9352200) to chemikaliowiec zbudowany w 2008 roku i pływający pod banderą Kajmanów. Ma 183 metrów długości i 32 metry szerokości, a nośność sięga 44 000 ton.
W 2024 i 2025 roku znacznie wzrosła ilość ataków na statki, których dokonywali przede wszystkim piraci posiadający swoje bazy w Somalii. Co istotne, często ich celami padały nieduże statki typu dhow, głównie celem wykorzystania ich jako „statki-matki” z myślą o operowaniu daleko od brzegu i zwiększenia zasięgu swoich działań. Obok europejskiej misji, w skład której wchodzą okręty państw UE, regularnie akcje ratunkowe realizowały siły morskie Indii, które także prowadzą działania patrolowe i ochronne na wodach Oceanu Indyjskiego. Szczególnie też, że celem ataków piratów padają także indyjskie statki i/lub posiadające w składzie załogi obywateli tego państwa.
Warto zwrócić uwagę na rolę uzbrojonej ochrony w kwestii powstrzymania ataku i próby i zajęcia statku. Wielu przewoźników korzysta z takich usług, niemniej nie są one regułą ze względu na koszt oraz kwestie bezpieczeństwa na pokładzie. Istnieje przekonanie, że może to sprowokować piratów do sięgnięcia po „cięższą broń”, aby osiągnąć swoje cele. Wykorzystują oni też sytuację na Morzu Czerwonym i Zatoce Adeńskiej, gdzie żegludze zagrażają jemeńscy bojownicy Huti, mogący bardziej przykuwać uwagę międzynarodowych służb, niźli akwen nieopodal somalijskiego wybrzeża. Więcej na temat pracy ochroniarzy na statkach pisaliśmy w tekście pt. Ochroniarze na statkach. Kosztowne rozwiązanie? Zbędne czy konieczne?
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty