W nocy, 8 lutego, służba ratownicza SAR odebrała wezwanie w rejonie rezerwatu Mewia Łacha, gdzie pomocy wzywał zagubiony mężczyzna. Poszkodowany wymagał natychmiastowej pomocy z powodu wychłodzenia.
O kolejnej akcji ratunkowej, przeprowadzonej przez Morską Służbę Poszukiwania i Ratownictwa, poinformował jej dyrektor, Sebastian Kluska. Na portalu X (dawniej Twitter) przekazał, że o 21:50 MRCK Gdynia zadysponowało BSR Świbno na nadbałtycką plażę. Tam, w rejonie rezerwatu Mewia Łacha, zagubiony mężczyzna wzywał pomocy.
Wchodzenie na zamarznięte morze do nie jest dobry pomysł. O ile Motława jest względnie bezpieczna to otwarte morze już nie. Przykład: 08.02.2026 ok godz.
— Sebastian Kluska (@KluskaSebastian) February 9, 2026
21:50 MRCK Gdynia zadysponowało BSR Świbno na plażę w rejonie rezerwatu Mewia Łacha, gdzie pomocy wzywał zagubiony mężczyzna.… pic.twitter.com/fT5WMLvcen
Wysłany do akcji pojazd ratowniczy LR Defender odnalazł poszkodowanego na brzegu zalodzonej plaży. Mężczyzna był wychłodzony i przemoczony. Jak się okazało, wpadł do wody, prawdopodobnie podczas przemieszczania się po zamarzniętym akwenie, po czym wpadł do wody, ale zdołał się z niej wydostać. Sytuacja była jednak niebezpieczna, stąd wymagał natychmiastowej pomocy. Po dokonaniu niezbędnych czynność zabezpieczających, ratownicy ewakuowali mężczyznę do stacji w Świbnie, gdzie oczekiwał na niego zespół ratownictwa medycznego.
Z racji na znaczne mrozy wiele akwenów jest zamarzniętych, co u wielu osób zmniejsza czujność. O ile wchodzenie na Motławę, ze względu na wielkość rzeki, można było kontrolować i robić to bezpiecznie, tak samodzielne próby wejścia na nieprzewidywalne wody Bałtyku, choćby i zamarznięte, mogą skończyć się tragedią, biorąc pod uwagę prądy morskie czy odległość od brzegu. W tym przypadku akcja ratunkowa skończyła się sukcesem, niemniej służby ratunkowe odradzają tego typu eskapady, biorąc pod uwagę, jak groźne są wypadki związane z załamaniem lodu i wpadnięciem do wody. Wtedy dla ratowników liczy się każda sekunda.
Masowiec złamał się i częściowo zatonął [WIDEO]
Zaatakowano 11 rosyjskich statków na Morzu Azowskim
Odnaleziono zwłoki marynarza, który zaginął w pobliżu granicy z Koreą Płn.
Wstrzymano ruch statków na kanale łączącym Don z Morzem Azowskim
Ukraińskie wojsko: trafiono 18 rosyjskich statków, w tym 13 tankowców floty cieni
Rzeź rosyjskich statków. Licznik dobił do 35