• <
PGZ_baner_2025

12. rocznica nielegalnej aneksji Krymu przez Rosję. Ukraina podkreśla, że nigdy tego nie uzna

Strona główna Marynarka Wojenna, Bezpieczeństwo Morskie, Ratownictwo 12. rocznica nielegalnej aneksji Krymu przez Rosję. Ukraina podkreśla, że nigdy tego nie uzna

Półwysep Krymski, od 1991 roku wchodzący w skład niepodległej Ukrainy, 12 lat temu został anektowany przez Rosję w wyniku interwencji zbrojnej i referendum, które władze Ukrainy i Zachód uznały za nielegalne. Rząd w Kijowie zapowiada, że Ukraina w przyszłości odzyska Krym.

Ukraina uznaje Krym za swoje terytorium okupowane przez Rosję. Prezydent Wołodymyr Zełenski wielokrotnie odrzucał możliwość prawnego uznania aneksji, podkreślając, że byłoby to sprzeczne z ukraińską konstytucją.

Rząd w Kijowie zarzuca Rosji prześladowanie mieszkańców półwyspu, próbę zmiany jego struktury demograficznej i przekształcenie Krymu w bazę wojskową wykorzystywaną w agresji na Ukrainę. Rosja zaprzecza, by anektowała terytorium Ukrainy, i nazywa zajęcie Krymu „przyłączeniem” oraz „przywróceniem historycznej sprawiedliwości”.

Krym, przekazany Ukraińskiej Socjalistycznej Republice Radzieckiej w 1954 r., po rozpadzie ZSRR utrzymywał bliskie związki z Rosją, a większość jego mieszkańców była rosyjskojęzyczna. Tendencjom separatystycznym miało zapobiec utrzymanie statusu Krymu jako republiki autonomicznej w ramach państwa ukraińskiego. Położone na półwyspie miasto Sewastopol pozostawało odrębną jednostką administracyjną.

W lutym 2014 r. w Kijowie zwyciężyła prozachodnia rewolucja godności, która doprowadziła do obalenia prorosyjskiego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza. W tym samym czasie na Krymie uzbrojeni ludzie w nieoznakowanych mundurach, zwani zielonymi ludzikami, zaczęli przejmować budynki miejscowej administracji. Moskwa długo zaprzeczała, by to jej żołnierze uczestniczyli w tej operacji, określając wojskowych jako „uprzejmych ludzi”, którzy pospieszyli z pomocą mieszkańcom Krymu.

16 marca 2014 r. na terytorium Krymu zorganizowano referendum w sprawie przyłączenia półwyspu do Rosji. Według oficjalnych wyników opowiedziała się za tym zdecydowana większość głosujących. Dzień później lokalne władze ogłosiły niepodległość Krymu i zwróciły się do Kremla o przyjęcie w skład Rosji. 18 marca przywódca tego kraju Władimir Putin formalnie zaakceptował tę prośbę.

Cała procedura została uznana za nielegalną przez większość państw świata i Ukrainę. Referendum uznano za niezgodne z prawem zarówno ukraińskim, jak i międzynarodowym. Plebiscyt przeprowadzono w warunkach faktycznej okupacji przez wojska rosyjskie, bez obserwatorów międzynarodowych. Pojawiły się zarzuty fałszerstw i manipulowania zarówno danymi dotyczącymi frekwencji, jak i wyników. Referendum zostało zbojkotowane przez Tatarów krymskich, stanowiących wówczas 12-15 proc. z ok. 2,4 mln mieszkańców półwyspu.

Wiele państw świata i Unia Europejska nałożyły sankcje na Rosję, który były jednak znacznie słabsze niż retorsje zastosowane po rozpoczęciu przez Kreml pełnowymiarowej wojny w 2022 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ uznało w rezolucji referendum za nielegalne oraz poparło prawo Ukrainy do niepodległości i integralności terytorialnej. W ramach międzynarodowych zabiegów na rzecz odzyskania Krymu Kijów powołał w 2021 r. Platformę Krymską.

Kijów zarzuca Moskwie, że po zajęciu Krymu zaczęła przekształcać półwysep w swoją bazę wojskową. Według władz ukraińskich Rosjanie po 2014 r. zaczęli aktywnie militaryzować półwysep oraz region Morza Czarnego i Azowskiego. Platforma Krymska szacuje, że Rosja potroiła liczbę wojskowych na Krymie z 12,5 tys. do 40 tys. Rosja włączyła też półwysep do Południowego Okręgu Wojskowego.

Według ukraińskich władz na Krymie nie ustają rosyjskie represje i prześladowania mieszkańców. Rosja wykorzystuje represje jako instrument „dławienia woli” mieszkańców Krymu, by wyprzeć ich poza terytorium półwyspu - mówił w 2025 r. w rozmowie z PAP Refat Czubarow, przewodniczący Medżlisu (samorządu) Tatarów krymskich. Rosja uznała Medżlis za organizację ekstremistyczną i zakazała jego działalności.

Tatarzy, których deportowano z Krymu w 1944 r. w związku z oskarżeniami o kolaborację z III Rzeszą, powrócili tam dopiero w połowie lat 80. i po uzyskaniu przez Ukrainę niepodległości stali się jej obywatelami. Bojkotując referendum w 2014 r., narazili się na represje ze strony Moskwy. Czubarow ostrzegł, że odstąpienie Rosji anektowanego Krymu praktycznie przekreślałoby przyszłość państwa ukraińskiego i oznaczało zgodę na unicestwienie narodu krymskotatarskiego.

Władze Ukrainy oskarżają też Rosję o celową zmianę demografii Krymu. Z powodu represji półwysep opuścili przede wszystkim etniczni Ukraińcy i Tatarzy krymscy. Jednocześnie sprowadzani są mieszkańcy Rosji i trwa przymusowe przyznawanie rosyjskich paszportów.

Od początku okupacji na półwyspie działa ukraińska partyzantka. Do najbardziej aktywnych organizacji należą m.in. Żółta Wstążka, Czarna Mewa, Krymscy Partyzanci i ruch Atesz. Przyszłość Krymu i innych okupowanych przez Rosję terytoriów jest jednym z najważniejszych elementów trwających negocjacji pokojowych, w których pośredniczą USA.

W pierwotnej propozycji porozumienia pokojowego, którą amerykański prezydent Donald Trump przedstawił w listopadzie 2025 r., zapisano, że Krym i okupowany Donbas zostałyby faktycznie uznane za terytorium Rosji. Plan spotkał się ze stanowczą krytyką Zełenskiego i wielu państw europejskich, które uznały, że zawiera zbyt daleko idące ustępstwa na rzecz Rosji. Kijów przedstawił własny projekt umowy, a amerykańska propozycja była modyfikowana. Negocjacje między Ukrainą i Rosją dotąd nie przyniosły rozwiązania konfliktu.

„Skradzione nigdy nie przynosi szczęścia; prędzej czy później będzie musiało zostać zwrócone. Historia pokazuje, że narody, które nie godzą się z kradzieżą swoich terytoriów, pewnego dnia je odzyskają. Krym to Ukraina. Na pewno powróci do swojej ukraińskiej ojczystej przystani” – napisano w komunikacie ministerstwa spraw zagranicznych w Kijowie z okazji 12. rocznicy aneksji półwyspu.(PAP)

ndz/ adj/ jjk/ akl/

Fot. Depositphotos

JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.