Cieszę się, że sprawa Globalnej Flotylli Sumud (GFS) tak się kończy; obawialiśmy się, że przy brutalności obecnych władz Izraela mogło się to skończyć gorzej – powiedział w poniedziałek w Rokietnicy (Wielkopolskie) wiceszef MSZ Marcin Bosacki. Nazwał również przedsięwzięcie „propagandową eskapadą”.
Troje polskich uczestników flotylli humanitarnej do Strefy Gazy, którzy w poniedziałek przylecieli z Izraela do Aten, prawdopodobnie wróci do Polski nie wcześniej niż w środę – powiedział Rafał Piotrowski, rzecznik Global Movement to Gaza Poland.
– Naszym priorytetem jest to, żeby zostali poddani obdukcji, by sprawdzić, jakich obrażeń doznali w izraelskim więzieniu, oraz by po prostu zadbać o ich dobrostan. Nie mamy na razie pewności, w jakim są stanie, jak się czują. Kiedy wrócą do kraju? Prawdopodobnie nie wcześniej niż w środę – powiedział Piotrowski.
Zmierzająca do Strefy Gazy flotylla humanitarna została w minionym tygodniu przechwycona na wodach międzynarodowych przez izraelską marynarkę wojenną. Zatrzymano 42 statki, a ich załogi sprowadzono do Izraela. Wśród zatrzymanych znalazło się troje Polaków, w tym poseł KO Franciszek Sterczewski.
W poniedziałek izraelskie MSZ podało, że deportowano 171 zatrzymanych uczestników flotylli humanitarnej do Strefy Gazy. Później tego dnia wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, przekazał, że polscy obywatele z flotylli Sumud wylądowali w Atenach.
– Cieszę się, że sprawa tej flotylli skończyła się tak, jak się skończyła, bo myśmy się naprawdę obawiali, że przy brutalności obecnych władz Izraela ona się może skończyć gorzej – powiedział w poniedziałek w Rokietnicy na spotkaniu z sympatykami Marcin Bosacki.
Jak dodał, w sierpniu zgłosiły się do niego dwie posłanki z jednego z klubów zainteresowane udziałem w Globalnej Flotylli Sumud (GSF). – Powiedziałem im: to jest oczywiście pań decyzja, ale z całą pewnością nikt nie dopłynie do Gazy. Po drugie, na realny stan poprawy poszanowania praw człowieka w Gazie nie będzie to miało żadnego znaczenia – relacjonował polityk.
Wiceszef MSZ poinformował, że przekazał posłankom także, iż „wyciąganie” osób zatrzymanych przez Izraelczyków może potrwać tygodniami, a nawet miesiącami, a w dodatku możliwe scenariusze zdarzeń mogą być daleko poważniejsze niż tylko zatrzymanie uczestników flotylli.
– Po prostu te statki zatoną, bo wiedzieliśmy, że Izraelczycy są gotowi do wszystkiego, żeby one nie dopłynęły do Gazy. Panie posłanki zrezygnowały z tej propagandowej eskapady trwającej ponad miesiąc, nasz kolega Franek Sterczewski nie zrezygnował – dodał Marcin Bosacki.
O wylądowaniu Polaków w Atenach poinformowano również w poniedziałek wieczorem na stronie posła Sterczewskiego na Facebooku. Zaznaczono, że wrócą oni do domu „po dopełnieniu ostatnich formalności”.
GSF deklaruje, że jej celem było przełamanie nielegalnej izraelskiej blokady Strefy Gazy i przewiezienie tam pomocy humanitarnej. Na palestyńskim terytorium trwa kryzys humanitarny na wielką skalę, w tym głód, wywołany trwającą blisko dwa lata wojną Izraela z palestyńskim Hamasem. Żaden z przechwyconych przez Izrael statków ostatecznie nie dotarł do wybrzeży Strefy Gazy. (PAP)
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami