Prezydent Litwy Gitanas Nauseda oświadczył w piątek, że zerwanie w listopadzie biegnących po dnie Morza Bałtyckiego kabli telekomunikacyjnych było "najprawdopodobniej celowe".
"Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że niedawne przerwanie kabli było celową, wrogą działalnością" - powiedział Nauseda.
W listopadzie na szwedzkich wodach terytorialnych przerwano dwa kable telekomunikacyjne. Jeden łączył Finlandię z Niemcami, drugi - szwedzką wyspę Gotlandię i Litwę - przypomniał litewski nadawca publiczny LRT. Organy ścigania Finlandii, Szwecji i Litwy, z pomocą Eurojustu, unijnej agencji ds. współpracy w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych, utworzyły zespół w celu przeprowadzenia wspólnego śledztwa.
Podejrzenia śledczych wzbudził chiński statek Yi Peng 3, który wedle danych zawartych na stronach internetowych zajmujących się śledzeniem tras jednostek pływających, zaczepił kable spuszczoną kotwicą. Podejrzenie, że zerwanie kabli było sabotażem rosyjskim Kreml odrzucił jako "absurdalne".
Nauseda ocenił, że temat ochrony infrastruktury krytycznej na Bałtyku należy poruszyć na szczeblu NATO. Stwierdził również, że w przyszłości ataki hybrydowe będą się tylko nasilać - przekazał LRT. (PAP)
os/ ap/
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami
Polska i Szwecja bliżej sfinalizowania kontraktu na okręty podwodne. Umowa na „Orkę” do końca czerwca
Armia USA poinformowała o kolejnym ataku na domniemaną łódź przemytników. Zginęły trzy osoby