Siły USA przemieszczą więcej myśliwców w region Bliskiego Wschodu i wydłużą służbę obecnych już tam samolotów wojskowych - podała we wtorek agencja Reutera, powołując się na amerykańskich urzędników. Pentagon zapewnia o "defensywnym" charakterze ruchu.
Według źródeł, na które powołuje się agencja, na Bliski Wschód zostały skierowane dodatkowe F-16, F-22 i F-35. Urzędnicy mieli podkreślić defensywny charakter użycia samolotów myśliwskich, które były dotąd używane do pomocy Izraelowi w zestrzeliwaniu dronów i pocisków z Iranu.
Wśród wymienionych samolotów nie ma bombowców B-2, które są zdolne do przenoszenia bomb penetrujących, potrzebnych do zniszczenia podziemnych obiektów atomowych Iranu, jak zakład wzbogacenia uranu w Fordo. B-2 zostały wysłane w kwietniu na wyspę Diego Garcia na Oceanie Indyjskim, lecz według ostatnich doniesień nie stacjonują tam obecnie.
Już wcześniej jednak do Europy skierowano ok. 30 powietrznych tankowców zdolnych do wspierania misji myśliwców i bombowców. Dodatkowo z Morza Południowochińskiego na Morze Śródziemne skierowano grupę uderzeniową lotniskowca USS Nimitz.
Choć szef Pentagonu Pete Hegseth powiedział w poniedziałek, że ruchy mają na celu wzmocnienie defensywnie nastawionych sił USA, to prezydent Donald Trump sugerował, że może włączyć się do izraelskich bombardowań Iranu.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ mal/
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty