Dwa rosyjskie bombowce, które we wtorek przeleciały nad Bałtykiem w pobliżu szwedzkiej Gotlandii, były wyposażone w pociski hipersoniczne (naddźwiękowe) - poinformował w środę na platformie X minister obrony Holandii Ruben Brekelmans.
"Utrzymanie bezpieczeństwa wymaga niezachwianej gotowości" - podkreślił.
O zidentyfikowaniu dwóch rosyjskich bombowców Tu-22 (w kodzie NATO: Backfire), eskortowanych przez dwa samoloty bojowe Su-27 (Flanker) poinformowały we wtorek szwedzkie siły zbrojne. W ramach interwencji poderwano dwa myśliwce Jas Gripen. Wcześniej w Zatoce Fińskiej rosyjskie maszyny zostały przechwycone przez fińskie samoloty F-18 (Hornet), a następnie były śledzone przez holenderski myśliwiec F-35 (Lightning II), odbywający misję NATO Air Policing.
Według szwedzkiego eksperta ds. wojskowości Joergena Elfvinga celem Rosji mogło być pokazanie, że Bałtyk nie jest wewnętrznym morzem NATO oraz sprawdzenie reakcji ze strony Szwecji i sojuszników. Rosyjskie samoloty ostatecznie zawróciły, nie naruszając szwedzkiej przestrzeni powietrznej.
zys/ kar/
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty