Objęty amerykańskimi sankcjami rosyjski statek dostarczył do Libii ładunek wojskowy. Jednostka została zidentyfikowana na podstawie zdjęć satelitarnych. W rejsie na wszelki wypadek towarzyszył jej okręt wojenny w charakterze eskorty.
O sprawie jako pierwszy poinformował portal Militarnyi. Rosyjski frachtowiec Mys Zhelaniya (Mys Żelanja; IMO 9366110, MMSI 273216130) dostarczył do Libii z Bałtijska ładunek militarny. Statek jest objęty amerykańskimi sankcjami. W drodze z rosyjskiego portu był na wszelki wypadek eskortowany przez rosyjski okręt wojenny Siewieromorsk.
Mys Zhelaniya został zidentyfikowany na zdjęciach satelitarnych portu w Tobruku przez użytkownika portalu X. Choć nie wiadomo dokładnie, jaki ładunek znajdował się na statku, fakt eskortowania go przez marynarkę wojenną każe przypuszczać, że było to cargo o charakterze militarnym. Media podają, że Mys Zhelniya od momentu wyjścia z Bałtijska ukrywał port docelowy w systemach nawigacyjnych, ale finalnie dzięki prześledzeniu jego trasy oraz wcześniejszym informacjom wywiadowczym udało się go wyśledzić w Libii. Ładunek, który był najwyraźniej na tyle wartościowy, że uzasadniało to wykorzystanie w charakterze eskorty dużego okrętu wojennego, najpewniej ma wesprzeć rosyjski "Korpus Afrykański" działający w regionie.
🚨🚨🚨 EXCLUSIVE PHOTOS 🚨🚨🚨
— Russian Forces Spotter (@TiaFarris10) January 9, 2026
A 🇷🇺 Russian maritime convoy, consisting of two cargo vessels, the 🇷🇺 MYS ZHELANIYA (IMO: 9366110) and the 🇷🇺 SPARTA IV (IMO: 9743033), is currently located south of the 🇵🇹 Portuguese coast. She is officially en route to Port Said, Egypt, under the… pic.twitter.com/iH9WrELlGG
Dodatkowo wykryto, że inny objęty sankcjami rosyjski statek, często wykorzystywany na potrzeby wojska, Sparta IV, popłynął w kierunku Tartusu w Syrii. Przez pewien czas oba frachtowce płynęły razem. Klasycznie już Sparta IV deklarowała poprzez AIS port docelowy w Egipcie, jednak najczęściej pływa ona właśnie do Tartusu, gdzie działa rosyjska baza wojskowa. Nie inaczej było tym razem – pomimo tego, że statek nadawał informację o Port Said w Egipcie, znalazł się u wybrzeży Libii.
Oba rzeczone statki należą do firm biorących udział w operacjach wojskowych i energetycznych Rosji. Sparta IV, wykorzystywana nieustannie do transportu ładunków militarnych, należy do firmy SK-Jug, spółki zależnej państwowej Oboronologistiki, zajmującej się dostawami dla Ministerstwa Obrony Rosji. Mys Zhelaniya jest własnością firmy Transstroy, uczestniczącej w dużych rosyjskich projektach energetycznych, m.in. w Arktyce. Obie spółki – Transstroy i Oboronologistika – zostały objęte amerykańskimi sankcjami.
Serwis śledzący ruchy statków, okrętów i samolotów w rejonie Morza Śródziemnego ItaMilRadar zwraca uwagę, że to pierwszy wykryty bezpośredni rejs z dostawą z Rosji do Libii. Portal sugeruje, że być może Moskwa po upadku reżimu Baszara al-Asada w Syrii spisała tamtejszy port wojenny w Tartusie na straty i znalazła alternatywę w postaci Tobruku lub dopiero testuje to rozwiązanie.
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami