• <
PGZ_baner_2025

Rosja i Chiny dołączają do Iranu. Wspólne manewry morskie w Cieśninie Ormuz

Strona główna Marynarka Wojenna, Bezpieczeństwo Morskie, Ratownictwo Rosja i Chiny dołączają do Iranu. Wspólne manewry morskie w Cieśninie Ormuz
Chińskie okręty. Fot. Marynarka Wojenna ChRL.

Chiny i Rosja dołączają do Iranu, by rozpocząć wspólne morskie manewry w Cieśninie Ormuz. Teheran od przedwczoraj prowadzi tam własne manewry z ostrą amunicją, by pokazać gotowość w obliczu możliwej wojny ze Stanami Zjednoczonymi. Na wodach w regionie zbiera się grupa US Navy z dwoma lotniskowcami. W międzyczasie USA i Iran negocjują nowe porozumienie nuklearne, a delegacje obu stron spotykają się w Omanie i Szwajcarii.

O dołączeniu Chin i Rosji do irańskich manewrów w Cieśninie Ormuz poinformował doradca Władimira Putina Nikołaj Patruszew. W rozmowie z rosyjską telewizją stwierdził, że wspólne ćwiczenia morskie, nominalnych sojuszników z BRICS, mają pomów w ustanowieniu "wielobiegunowego porządku świata na oceanach" w opozycji do zachodniej hegemonii.  Zdaniem Rosjan, BRICS powinien spełniać również strategiczne zadania w dziedzinie morskiej. W pobliżu Iranu zbiera się flotylla Marynarki Wojennej USA, której przewodzą lotniskowce USS Abraham Lincoln i USS Gerald Ford, a Donald Trump otwarcie grozi Iranowi wojną. Z tego powodu, zaplanowane na marzec manewry, przyspieszono.

W styczniu marynarki kilku państw BRICS trenowały wspólnie u wybrzeży Republiki Południowej Afryki. Dołączył do nich Iran, który po naciskach dyplomatycznych RPA wycofał swoje okręty. Południowoafrykański rząd nie chciał antagonizować USA, współpracując wojskowo z Iranem, brutalnie tłumiącym trwające wówczas antyrządowe wystąpienia. Chiny i Rosja oficjalnie nie stanęły w obronie Teheranu. Co ciekawe w tamtych ćwiczenia udział wzięły Zjednoczone Emiraty Arabskie, nominalnie sojusznik Arabii Saudyjskiej, rywala Iranu w świecie islamu i w walce o dominację nad Zatoką Perską. Obecne wspólne ćwiczenia w Cieśninie Hormuz nazwano "Pas Bezpieczeństwa Morskiego 2026 " i są kontynuacją wspólnych ćwiczeń organizowanych od 2019 roku. Państwa uczestniczące twierdzą, że chcą szlaki handlowe.

Od poniedziałku w regionie ćwiczy marynarka wojenna irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Wczoraj w wody Cieśniny Ormuz wystrzeliwane były rakiety, a Iran ogłosił, że trenuje pełną operacyjną kontrolę nad Zatoką Perską. Wprowadził również ograniczenia w ruchu statków i ostrzegł, że jest w stanie całkowicie zamknąć ten ważny szlak. Przepływa tamtędy około 20% dziennego światowego zapotrzebowania na ropę naftową.

Teraz do sił morskich IRGC, Rosji i Chin dołączy regularna marynarka wojenna Iranu (NEDAJA). Chińczycy wystawili stacjonujące w Dżibuti okręty z 48. Flotylli. Wśród nich są niszczyciel rakietowy Tangshan, fregata Daging i zaopatrzeniowec Taihu. Silna obecność Państwa Środka może dowodzić jego zdolności do prowadzenia długotrwałych operacji z dala od własnych portów. Rosjanie wysłali natomiast fregatę Marszałek Szaposznikow i towarzyszący mu tankowiec Boris Butoma. NEDAJA weźmie udział w ćwiczeniach na fregatach typu Jamaran i korwetach typy Nagadhi. Będą też szybkie kutry z rakietami przeciwokrętowymi. Pomimo rosnących napięć militarnych, szef MSZ Iranu poinformował, że w rozmowach z USA dochodzi do postępów.

Oficjalnie irańskie władze twierdzą, że są w stanie zatapiać amerykańskie okręty i w czasie manewrów doskonale trenują odpieranie wszelkich ataków z zewnątrz. W praktyce obrona Iranu może okazać się słaba, jak podczas zeszłorocznej wojny 12-dniowej, kiedy Izrael zdziesiątkował tamtejszą obronę powietrzną i kadrę dowódczą, a także razem z Amerykanami bombardował instalacje jądrowe w tym kraju.

Faktycznie jednak Iran negocjuje z USA, choć stara się grać twardo, odrzucając ich żądania. Urzędnicy irańscy nie wykluczają porozumienia, jeśli żądania Białego Domu nie będą zbyt wygórowane. Oprócz ćwiczeń na morzu, Iran zajmował ostatnio tankowce w Zatoce Perskiej oraz obserwował poprzez drony Shahed ruchu amerykańskiej armady. Jeden z nich został zestrzelony przez F-35, gdy zbytnio zbliżył się do lotniskowca USS Abraham Lincoln.

Zgrupowanie US Navy nie pozostaje bierne. Myśliwce Korpusu Piechoty Morskiej codziennie prowadzą misje rozpoznawcze w regionie. Do spokoju w obliczu gróźb i walki, jeśli dojdzie do wojny, zagrzewał wczoraj lojalnych mu Irańczyków ajatollah Ali Chamanei. Przywódca Iranu odwiedził Tabriz, gdzie 18 i 19 lutego 1978 doszło do brutalnych protestów przeciwko władzy dynastii Pahlawich. Tamte wystąpienia były jednymi, w tych które zapoczątkowały rewolucję islamską w Iranie. Paradoksalnie, podobnego losu obawia się obecny reżim.

JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.