• <
SAR_2022

Ekspert: Morze Śródziemne najbardziej niebezpiecznym rejonem w obecnej eskalacji

AK

13.02.2022 09:55
Strona główna Marynarka Wojenna, Służby Morskie, Ratownictwo Morskie Ekspert: Morze Śródziemne najbardziej niebezpiecznym rejonem w obecnej eskalacji

Partnerzy portalu

Ekspert: Morze Śródziemne najbardziej niebezpiecznym rejonem w obecnej eskalacji - GospodarkaMorska.pl
Fot. U.S. Navy/ Thomas Gooley

Podczas obecnej eskalacji między Rosją a Zachodem, gdy siły rosyjskie prowadzą ćwiczenia na Białorusi i Morzu Czarnym, najbardziej niebezpiecznym rejonem stało się Morze Śródziemne, miejsce manewrów Rosji i USA - uważa rosyjski ekspert Paweł Felgenhauer.

"Tam prowadzone są manewry i tam będą bezpośrednio naprzeciwko siebie Amerykanie i Rosjanie", przy czym chodzi o okręty obu stron uzbrojone w broń jądrową - powiedział PAP Felgenhauer, komentator wojskowy "Nowej Gaziety".

Przypomniał, że na Morzu Śródziemnym znalazły się trzy lotniskowce: amerykański US Harry S. Truman, francuski o napędzie atomowym Charles de Gaulle i włoski lekki lotniskowiec Cavour, wraz z okrętami towarzyszącymi. Rosja zaś skierowała na Morze Śródziemne trzy krążowniki rakietowe: Marszałek Ustinow, Wariag i Moskwa.

Obie strony będą się wzajemnie obserwować, prowadzić ćwiczenia "i w razie błędu nastąpi natychmiastowa odpowiedź" - zwraca uwagę ekspert. Oznaczałoby to - zaznacza - bezpośrednią konfrontację rosyjsko-amerykańską, do której na Ukrainie czy Białorusi nie mogłoby dojść.

Aby tego uniknąć, wszyscy muszą działać "ostrożnie i dokładnie" - zauważa Felgenhauer.

Z kolei na Morzu Czarnym siły rosyjskie tworzą obecnie silną grupę, która mogłaby wysadzić na wybrzeże, wraz z desantem z powietrza, do 10 tysięcy żołnierzy.

"To nie jest pierwszy raz. Było tak już w kwietniu zeszłego roku, gdy dokonano desantu na poligonie Opuk (na Półwyspie Krymskim) - dwóch tysięcy (żołnierzy) ze spadochronów i ośmiu tysięcy z morza" - przypomina Felgenhauer. Przypomniał, że w kwietniu zeszłego roku sytuacja zakończyła się wycofaniem sił po manewrach na Krymie.

Z kolei na Białorusi we wspólnych manewrach, które również budzą niepokój państw zachodnich, uczestniczą jednostki sił zbrojnych Rosji skierowane z Dalekiego Wschodu. Zdaniem eksperta oznacza to, że ich wycofanie na pewno nastąpi, bo nie mogą one pozostać na Białorusi.

"Powinny one wrócić do swoich baz na Dalekim Wschodzie, którego nie możemy zostawić bez garnizonów" - ocenia Felgenhauer. Jego zdaniem, jeśli kiedyś zapadnie decyzja, że na Białorusi znajdzie się stały garnizon rosyjski, to skierowane tam zostaną jednostki z innych regionów Federacji Rosyjskiej.

Udział w ćwiczeniach na Białorusi jednostek z Dalekiego Wschodu "pokazuje, na ile Rosja ufa Chinom: zabrała garnizony z granicy chińskiej i przerzuciła je na granicę z Polską" - powiedział ekspert.

Kraje zachodnie są nadzwyczaj zaniepokojone koncentracją wojsk rosyjskich przy granicy z Ukrainą i ostrzegają Moskwę przed skutkami ewentualnej agresji wobec tego kraju. Rosja twierdzi, że nie ma takich planów. Zdaniem Felgenhauera rozstrzygnięcie obecnej eskalacji nastąpi w ciągu dwóch-trzech tygodni.

Źródło: PAP

Partnerzy portalu

Surowce

 Ropa brent 64,38 $ baryłka  0,00% 21:58
 Cyna 34350,00 $ tona 1,48% 13 maj
 Cynk 3499,00 $ tona -1,16% 13 maj
 Aluminium 2722,00 $ tona 1,30% 13 maj
 Pallad 2680,00 $ uncja  0,00% 21:57
 Platyna 1191,10 $ uncja  0,00% 21:59
 Srebro 25,11 $ uncja  0,00% 21:59
 Złoto 1731,30 $ uncja  0,00% 21:59

Dziękujemy za wysłane grafiki.