W Cieśninie Ormuz rusza amerykańska misja "Projekt Wolność", którą ogłosił wczoraj prezydent USA Donald Trump. Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych oraz inne amerykańskie siły w regionie, zajmą się ochroną ruchu statków w wyznaczonym przez siebie korytarzu. Nie oznacza to jednak eskortowania tranzytu, a koordynację jednostek pod groźbą militarnego odwetu wobec irańskich ataków.
"The Wall Street Journal" przekazał, że Waszyngton zachęca państwa, przedsiębiorstwa żeglugowe oraz firmy ubezpieczeniowe do korzystania z amerykańskiej ochrony i wznowienia normalnego ruchu przez Cieśninę Ormuz. O szczegółach swoich działań napisało również Centralne Dowództwo USA, które odpowiada za amerykańskie siły na Bliskim Wschodzie oraz prowadzenie wojny przeciwko Iranowi. Od 8 kwietnia utrzymuje się zawieszenie broni pomiędzy stronami konfliktu.
Jak poinformowało CENTCOM, od 4 maja siły amerykańskie będą wspierać komercyjnego jednostki, chcące swobodnie przepłynąć Cieśninę Ormuz.
– Nasze wsparcie dla tej misji o charakterze obronnym jest niezbędne dla bezpieczeństwa regionalnego i gospodarki globalnej, podczas gdy jednocześnie utrzymujemy blokadę morską – powiedział adm. Brad Cooper, dowódca CENTCOM.
W ubiegłym tygodniu Departament Stanu Stanów Zjednoczonych ogłosił nową inicjatywę, we współpracy z Departamentem Wojny, w celu wzmocnienia koordynacji i wymiany informacji pomiędzy partnerami międzynarodowymi na rzecz bezpieczeństwa morskiego w cieśninie. "Maritime Freedom Construct" ma na celu połączenie działań dyplomatycznych z koordynacją wojskową, co będzie kluczowe podczas "Project Freedom".
Wsparcie wojskowe Stanów Zjednoczonych dla "Projektu Wolność" będzie obejmować niszczyciele rakietowe kierowane, ponad 100 statków powietrznych bazowania lądowego i morskiego, bezzałogowce morskie i powietrzne oraz 15 000 żołnierzy.
Teheran odpowiedział już na amerykańskie obietnice wobec uwięzionych w Zatoce Perskiej statków. Wiele z nich stoi tam od 28 lutego. Na ich pokładzie znajduje się wiele tysięcy marynarzy. Iran ostrzegł US Navy przed wpływaniem do Cieśniny Ormuz i zagroził atakami na okręty. Nie jest to jednak pierwszy raz, gdy Iran kieruje do USA takie groźby. Amerykańskie jednostki pokonały niedawno cieśninę w ramach akcji rozminowywanie tego szlaku. Iran żąda również od statków w cieśninie koordynacji tranzytu ze swoim wojskiem.
Podczas szczytu Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Erywaniu, z udziałem premiera Donalda Tuska, przeciwko siłowemu otwieraniu Cieśniny Ormuz opowiedział się prezydent Francji Emmanuel Macron. Francja i Wielka Brytania od kilku tygodni tworzą koalicję państw, które chciałyby wziąć udział w ochronie pokoju w cieśninie. Macron wezwał USA i Iran do wspólnego otwarcia cieśniny.
— U.S. Central Command (@CENTCOM) May 3, 2026
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty