Pełniąca obowiązki prezydenta Wenezueli Delcy Rodriquez wezwała Stany Zjednoczone do pokojowej współpracy. We wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych zastępczyni Nicolasa Maduro podkreśliła, że dąży do wyważonych relacji z USA, opartych na wzajemnym szacunku i poszanowaniu prawa międzynarodowego.
Rodriguez poprowadziła już pierwsze posiedzenie rady ministrów od czasu krótkotrwałej inwazji USA na Wenezuelę i aresztowania prezydenta Nicolasa Maduro oraz jego żony Cilii Flores. Dyktator jest już w Nowym Jorku, gdzie usłyszał m. in. zarzuty przemytu narkotyków do USA i wraz z żoną oczekuje na proces. Ustanowienie p.o. prezydenta Wenezueli zaakceptował wcześniej sąd najwyższy i wenezuelska armia. Prezydent USA Donald Trump stwierdził jednak, że to jego państwo "kieruje" Wenezuelą i zażądał pełnego dostępu do tamtejszej ropy. Obiecał też bezpieczną i uczciwą zmianę władzy.
Sekretarz stanu Marco Rubio tłumaczył tę wypowiedź tak, że to Stany Zjednoczone "wyznaczają kierunek", w którym zmierza Wenezuela. Faktycznie władzę utrzymuje reżim następców Hugo Chaveza i Nicolasa Maduro, ale Waszyngton grozi dalszymi działaniami, jeśli kraj nie będzie rządzony po jego myśli. Pomimo apelu Edmundo Gonzaleza, głównego kandydata opozycji w poprzednich wyborach prezydenckich, armia nie zdecydowała się oddać mu władzy. Delcy Rodriguez ma dziś zostać zaprzysiężona na prezydenta Wenezueli. USA nie uznają legalności obecnych władz w Caracas.
Jednocześnie siły USA u wybrzeży Wenezueli pozostają w gotowości. W czasie nalotów na cele w tym kraju – do których wykorzystano 150 samolotów – zniszczone zostały bazy sił powietrznych Wenezueli, a zaatakowana została także baza morska Meseta de Mamo, gdzie znajduje się szkoła morska wenezuelskiej marynarki wojennej oraz stacjonuje wenezuelska piechota morska. Po wywiezieniu z kraju przez amerykańskich komandosów Nicolas Maduro znalazł się na pokładzie okrętu USS Iwo Jima. Drogą morską dotarł do bazy w Guantanamo na Kubie, a następnie przewieziono go do Nowego Jorku. Gdzie dziś stanie przez sądem na Manhattanie. W ataku na miejsce, w którym przebywał Nicolas Maduro, zginęło wielu członków gwardii prezydenckiej w tym 32 Kubańczyków. Od ponad 10 lat Kubańskie służby odgrywają istotną rolę w wenezuelskiej bezpiece. Kuba jest oczywiście jednym z państw, które potępiły amerykański atak na Wenezuelę. Wśród nich są inne kraje regionu: Brazylia, Chile, Urugwaj, Meksyk, Kolumbia, ale też Hiszpania.
Stany Zjednoczone utrzymują również częściową blokadę morską Wenezueli, nałożoną w grudniu w celu zatrzymywania sankcjonowanych tankowców, zmierzający do i z tamtejszych portów. Z jej powodu eksport wenezuelskiej ropy spadł o przynajmniej 25%, a wiele tankowców albo nie opuszcza Wenezueli, albo zawraca, by nie narazić się amerykańskim służbom. Po amerykańskim ataku zawróciły m. in. tankowce chińskie. To właśnie Chiny do tej pory kupowały najwięcej wenezuelskiej ropy. Wenezuelską ropę transportuje jednak amerykańskie przedsiębiorstwo Chevron, które robi to legalnie. Spółka nigdy nie wycofała się całkowicie z tamtejszego rynku po nacjonalizacji przemysłu naftowego. Jeszcze przed zatrzymaniem Nicolas Maduro starał się łagodzić sytuację, proponując Amerykanom wspólną walkę z przemytem narkotyków oraz zapraszając ich do inwestowania w wenezuelską ropę.
Stany Zjednoczone zapewniają, że nie są na wojnie z Wenezuelą, ale z kartelami narkotykowymi. Nicolas Madu i Cilia Flores są oskarżeni narko-terroryzm, planowanie przemytu kokainy do USA, posiadanie m. in. broni maszynowej oraz innej broni w celu użycia jej przeciwko USA.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty