• <
PGZ_baner_2025

Piraci weszli na tankowiec na Oceanie Indyjskim

Źródło: UKMTO

Dziś rano grupa uzbrojonych piratów weszła na pokład zbiornikowca Hellas Aphrodite. Przebieg napadu nie jest znany, nie ma informacji o tym, co dzieje się obecnie z jednostką i jej załogą.

Płynący pod banderą Malty tankowiec Hellas Aphrodite został zaatakowany na Morzu Indyjskim przez piratów. Brytyjskie Centrum Operacji Morskich UKMTO potwierdziło, że statek został ostrzelany z karabinów maszynowych oraz granatników, po czym grupa napastników weszła na pokład jednostki. 

Co znamienne, do ataku doszło około 560 mil morskich od wybrzeża Somalii, dość daleko od obszaru wysokiego ryzyka działań piratów. Hellas Aphrodite, który nie ma na pokładzie uzbrojonych ochroniarzy, był w trakcie rejsu z Sikki w Indiach do Durbanu w RPA, kiedy do statku podpłynęła motorówka z piratami. Ci po ostrzelaniu jednostki weszli na statek. 

Wiadomo, że po zgłoszeniu ataku tankowiec zmienił kurs i zwolnił, ale również przestał nadawać sygnał AIS. Inny tankowiec w pobliżu oddalił się z rejonu po ataku. Firma Diaplous Group, zajmująca się bezpieczeństwem morskim, poinformowała, że zbiornikowiec ma 24-osobową załogę, która schroniła się w cytadeli. Nie wiadomo nic więcej o obecnej sytuacji statku i marynarzy.

Media za agencjami bezpieczeństwa przypominają, że to drugi atak piratów w ciągu ostatnich dni – trzy dni temu doszło do wymiany ognia między piratami a uzbrojoną ochroną na statku Stolt Sagaland. Władze i służby podejrzewają, że piraci do ataków w charakterze statku-bazy wykorzystują porwany ostatnio irański kuter rybacki o nazwie Issamohamadi. Iran nie potwierdził jednak utraty takiej jednostki. 

AKTUALIZACJA 11:39

Operator statku, grecka firma Latsco Marine Management potwierdziła atak na statek i podała, że cała załoga jest bezpieczna. Armator ma być w ciągłym kontakcie z jednostką. Podano także, że statek przewozi ropę naftową. 

JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.