W szwedzkiej Karlskronie nad Morzem Bałtyckim zainaugurowano w piątek pierwszy na świecie festiwal filmowy, w którym widzowie uczestniczą, siedząc na własnych łodziach. Przyczyną zamiany kina na port jest epidemia koronawirusa.
"Uznaliśmy, że w związku z koniecznością zapewnienia odległości między widzami pokazy filmów nad wodą będą świetnym pomysłem" - stwierdziła dyrektor Carl International Film Festival Helene Granqvist.
Pasjonaci kina, którzy nie będą mogli zacumować w porcie Saltö Fiskhamn, mają możliwość oglądania filmów także w internecie. Poprzednie edycje festiwalu odbywały się w sposób tradycyjny.
W tym roku wśród zakwalifikowanych do konkursu Baltic Sea Competition filmów pokazywany będzie debiut fabularny polskiej dokumentalistki Małgorzaty Imielskiej "Wszystko dla mojej matki". Reżyserka będzie gościem festiwalu online.
Ile można zarobić na statku? Nawet 10 tys. euro miesięcznie
00:01:39
Tak rozkłada się ciało w głębi oceanu (wideo)
Pracowniczki platformy wiertniczej: Dziwne jest nie to, że tu jesteśmy, tylko to, że nas tu wcześniej nie było
Na „Titanicu” byli pasażerowie z Polski
Ogromne lodowe kule nad Bałtykiem. Skąd się wzięły?
Instytut Oceanologii PAN i Politechnika Morska w Szczecinie podpisały porozumienie o współpracy
Prawie 2,7 tys. kandydatów chce studiować na Politechnice Morskiej w Szczecinie
Katastrofy morskie – czy można ich uniknąć? Wykład otwarty na Uniwersytecie Morskim w Gdyni
Start Kina Letniego Stogi przesunięty. Przyczyną warunki pogodowe
Dar Młodzieży w Nowym Jorku. Parada żaglowców i wyjątkowy jubileusz
Norwesko-polskie spotkanie przy byłym ORP Sokół. Okazja do wspomnień i rozmów o przyszłości