Tylko jeden rosyjski okręt w służbie bojowej znajdował się w niedzielę nad ranem na morzach Czarnym i Azowskim - poinformowała w poście na Facebooku marynarka wojenna Ukrainy.
Od godziny 8.00 w niedzielę Rosja ma jeden okręt pełniący służbę bojową na Morzu Czarnym i Azowskim, który w dodatku nie jest nośnikiem rakiet manewrujących Kalibr - zaznaczyło wojsko Ukrainy.
Dodano, że "Rosjanie posiadają zamiast tego na Morzu Śródziemnym dwa okręty, w tym jeden wyposażony rzekomo w osiem rakiet Kalibr".
Marynarka wojenna Ukrainy zaznaczyła, że w wyniku działań obronnych na Morzu Czarnym praca rosyjskiej Floty Czarnomorskiej została znacznie utrudniona, szczególnie w zakresie wyposażenia rakietowego.
"Flota Czarnomorska na początku inwazji na pełną skalę składała się z blisko 80 jednostek. Spośród nich 30-35 stanowiły duże okręty wojenne, stwarzające realne zagrożenie swoim dużym zasięgiem, a także okręty desantowe, łodzie podwodne, patrolowe, trałowce - wszystkie uzbrojone. Obecnie 25 różnych jednostek zostało zniszczonych, a 15 jest w naprawie" - poinformował kapitan Dmytro Pleteńczuk.
jbw/ zm/
fot. Depositphotos
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty