• <
PGZ_baner_2025

Po blokadzie Ormuzu tankowce płyną po saudyjską ropę przez cieśninę zagrożoną atakami Huti

Strona główna Marynarka Wojenna, Bezpieczeństwo Morskie, Ratownictwo Po blokadzie Ormuzu tankowce płyną po saudyjską ropę przez cieśninę zagrożoną atakami Huti
Fot.: WorldWind software / Wikimedia Commons

Około 30 tankowców zmierza w stronę saudyjskiego wybrzeża Morza Czerwonego po ropę przekierowaną tam po zamknięciu cieśniny Ormuz – poinformował w czwartek Bloomberg i „Financial Times”. Statki będą musiały dwukrotnie przepłynąć przez cieśninę Bab al-Mandab, gdzie dochodziło do ataków jemeńskich Huti.

Duże tankowce z ropą zmierzają do saudyjskiego portu Janbu nad Morzem Czerwonym, gdzie kończy się rurociąg z pól naftowych na wschodnim wybrzeżu Arabii Saudyjskiej.

Po rozpoczęciu 28 lutego bombardowania Iranu przez Stany Zjednoczone i Izrael żegluga w cieśninie Ormuz – kluczowym szlaku transportu ropy i gazu – została poważnie zakłócona. Iran grozi atakami na statki i wielu armatorów unika tego regionu ze względów bezpieczeństwa. W rezultacie 1200-kilometrowy saudyjski rurociąg East-West stał się główną trasą eksportu ropy z regionu Zatoki Perskiej.

Szlak przez Morze Czerwone nie eliminuje jednak ryzyka – statki muszą dwukrotnie przepływać przez cieśninę Bab al-Mandab: najpierw, by odebrać ropę z Arabii Saudyjskiej, i ponownie w drodze na rynki azjatyckie. Około 75 proc. saudyjskiej ropy trafia do krajów Azji, takich jak Chiny, Indie, Japonia i Korea Południowa.

Cieśnina Bab al-Mandab jest jednym z kluczowych szlaków morskich światowego handlu między Europą a Azją, łączącym Morze Czerwone z Oceanem Indyjskim. Po wybuchu wojny Izraela z Hamasem w Strefie Gazy 7 października 2023 r. jemeńscy rebelianci Huti przekształcili Morze Czerwone w strefę praktycznie zamkniętą dla żeglugi. Administracja Donalda Trumpa zawarła z nimi potem nieformalne porozumienie o wstrzymaniu ataków.

Huti nie włączyli się dotąd do wojny po stronie Iranu, jednak gdyby wznowili ataki na statki, Iran mógłby w praktyce przejąć kontrolę nad eksportem ropy z Arabii Saudyjskiej zarówno ze wschodniego, jak i zachodniego wybrzeża - zauważa portal Middle East Eye.

Przez cieśninę Ormuz w normalnych warunkach przepływa ok. 18 mln baryłek ropy dziennie oraz 4 mln baryłek produktów rafinowanych. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) eksport ropy z rurociągu East-West sięgnął w poniedziałek około 6 mln baryłek dziennie.

Część eksportu może omijać Ormuz rurociągiem Zjednoczonych Emiratów Arabskich do portu Fudżajra nad Zatoką Omańską – według MAE w poniedziałek ładowano tam średnio 2,4 mln baryłek dziennie. Jednak nawet przy pełnym wykorzystaniu obu rurociągów pozostaje luka ok. 12 mln baryłek dziennie. Kraje takie jak Bahrajn, Kuwejt i Irak nie mają możliwości eksportu z ominięciem cieśniny Ormuz. (PAP)

baj/ ap/

JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.