Kuwejt rozpoczął ograniczanie wydobycia ropy naftowej na części swoich pól naftowych po wyczerpaniu pojemności magazynowej – poinformował w piątek „Wall Street Journal”. Według analityków, jeśli spowodowany wojną kryzys się przedłuży, podobne decyzje mogą podjąć też inne kraje OPEC.
Jak podaje „WSJ”, Kuwejt, państwo założycielskie OPEC, rozpoczęło już ograniczenie wydobycia i rozważa dalszą redukcję produkcji oraz zdolności rafineryjnych do poziomu pokrywającego jedynie krajowe zapotrzebowanie. Decyzja w tej sprawie ma zapaść w ciągu najbliższych dni.
Przyczyną kryzysu jest paraliż żeglugi przez cieśninę Ormuz w związku z konfliktem zbrojnym z Iranem. Cieśniną tą przepływa codziennie około jednej piątej światowych dostaw ropy. Przy zamkniętej trasie eksportowej ropa cofa się do lądowych zbiorników, które szybko się zapełniają.
Według cytowanej przez dziennik firmy analitycznej Kpler, przy obecnym tempie kuwejckie zbiorniki zapełnią się całkowicie w ciągu ok. 12 dni. Podobna sytuacja dotyczy innych większych producentów; według firmy, magazyny w Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich mogą osiągnąć maksymalną pojemność w ciągu trzech tygodni. Irak już wcześniej w tym tygodniu zmuszony był ograniczyć wydobycie o ponad połowę.
„WSJ” zaznacza, że Arabia Saudyjska dysponuje większą pojemnością magazynową i może częściowo ominąć cieśninę Ormuz, kierując eksport rurociągiem do portu Janbu nad Morzem Czerwonym, jednak nie jest w stanie w pełni zrekompensować zakłóceń.
Ceny ropy znacząco wzrosły od początku konfliktu. Brent, globalna ropa referencyjna, przebiła w piątek poziom 90 dolarów za baryłkę wobec ok. 72 dolarów w ubiegłym tygodniu. Był to efekt m.in. zapowiedzi prezydenta Donalda Trumpa, że nie zaakceptuje innego porozumienia z Iranem poza bezwarunkową kapitulacją. Analitycy ostrzegają, że jeśli w najbliższych dniach kolejne pola naftowe zostaną wyłączone z eksploatacji, cena Brent może przekroczyć 100 dolarów za baryłkę.
Podobna sytuacja panuje na rynku gazu ze względu na irańskie ataki na infrastrukturę Kataru, głównego producenta w regionie. Minister ds. energii Kataru Saad al-Kabi powiedział dziennikowi „Financial Times”, że nawet gdyby wojna zakończyła się natychmiast, Katarowi zajęłoby „tygodnie lub miesiące” przywrócenie normalnych dostaw po zbombardowaniu zakładu w Ras Laffan przez Iran. Minister ostrzegł też, że cena baryłki ropy może wynieść nawet 150 dolarów, jeśli obecna sytuacja się utrzyma, a dalsze kontynuowanie wojny przez kolejne tygodnie może doprowadzić do zapaści gospodarek.
- Będą braki niektórych produktów i nastąpi reakcja łańcuchowa fabryk, które nie będą w stanie ich dostarczyć - powiedział al-Kabi.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ ap/
Najwięksi producenci turbin wiatrowych w 2021 roku. Zobacz ranking
Vattenfall po 25 latach zamyka przybrzeżną farmę wiatrową Irene Vorrink w Holandii
USA zawiesiły sankcje naftowe na Iran na 60 dni
Politechnika Gdańska kształci ekspertów, którzy zwiększą udział polskich firm w branży offshore
Polish Offshore Wind Podcast - Zbroja Adwokaci - Kamila Zimińska
PSEW 2026: wiatr może obniżyć rachunki za prąd, ale trzeba usunąć bariery dla OZE
PSEW: offshore wind nowym frontem bezpieczeństwa państwa
Jak pogodzić offshore wind z turystyką i rybołówstem? Doświadczenia płyną z zagranicy