Z terytorium Jemenu doszło 24 stycznia do ponownego ataku na żeglugę na trasie prowadzącej do Kanału Sueskiego. Około godziny 14:00 czasu Sany bojownicy Huti mieli zaatakować kontenerowiec M/V Maersk Detroit, płynący pod banderą USA. Z pomocą ruszył amerykański okręt.
Zaatakowany kontenerowiec należący do USA był z racji na pochodzenie celem dla bojowników Huti, którzy zapowiadali, że statki należące do państw działających w obronie żeglugi na Morzu Czerwonym i Zatoce Adeńskiej. Mieli wystrzelić w sumie trzy przeciwokrętowe rakiety balistyczne z kontrolowanych przez siebie obszarów wschodnich Jemenu. Jeden pocisk uderzył w morze 200 km od celu, natomiast dwa kolejne zostały zestrzelone przez niszczyciel rakietowy typu Arleigh Burke USS Gravely (DDG 107). Nie zgłoszono żadnych obrażeń ani uszkodzeń statku oraz okręty.
Aktualnie M/V Maersk Detroit kontynuuje swoją podróż. Jest to trzeci statek będący własnością USA zaatakowany w ostatnich tygodniach. Dziś też Stany Zjednoczone przeprowadziły atak na cele w Jemenie, obierając za cel rakiety przygotowane do ataku na statki w południowej części Morza Czerwonego. Był to dziewiąty atak USA na cele Houthi w Jemenie od 11 stycznia.
Z powodu trwających od 19 listopada ataków jemeńskich rebeliantów wspieranych przez Iran czołowe firmy z branży żeglugowej omijają trasę prowadzącą przez Kanał Sueski, obierając dłuższą, opływającą Przylądek Dobrej Nadziei w Republice Południowej Afryki. W efekcie w wielu terminalach kontenerowych doszło do zaburzenia terminów w przyjmowaniu statków, a także zaburzenia łańcucha dostaw w innych sektorach gospodarki.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty