Izrael i Grecja uzgodniły zacieśnienie współpracy w zwalczaniu dronów – zarówno w powietrzu, jak i na morzu. Ich polityczne zaangażowanie na rzecz obrony regionalnej zaczyna więc przybierać konkretny kształt.
Porozumienie osiągnięto podczas spotkania w Atenach ministra obrony Izraela Jisra’ela Kaca z jego greckim odpowiednikiem Nikosem Dendiasem. Izrael, Grecja i Cypr wznowiły bowiem trójstronne konsultacje w obliczu narastających napięć regionalnych z sąsiadującą Turcją.
Zawarcie umowy zbiega się także w czasie ze wznowieniem dialogu politycznego między Atenami a Ankarą, skupiającego się na kwestiach mniej spornych. Spory morskie nadal pozostają bowiem nierozwiązane.
W publicznych wystąpieniach obaj ministrowie podkreślali, że Izrael i Grecja są demokracjami zapewniającymi stabilność regionu. W wyraźnym nawiązaniu do Turcji Kac stwierdził, że Izrael i Grecja nie pozwolą „aktorom dążącym do podważania stabilności regionalnej na umocnienie swojej obecności poprzez terroryzm, agresję lub wojskowych pełnomocników – w Syrii, w Gazie, na Morzu Egejskim lub w jakiejkolwiek innej przestrzeni – ani na realizację ich niebezpiecznych ambicji”.
Dendias powiedział z kolei, że oba kraje uzgodniły wymianę poglądów i doświadczeń, aby „skutecznie przeciwdziałać platformom bezzałogowym, w szczególności rojom bezzałogowych statków powietrznych oraz grupom bezzałogowych jednostek podwodnych”. Dodał, że współpraca obejmie również przeciwdziałanie zagrożeniom w cyberprzestrzeni.
Tymczasem ppłk. Nadaw Sosani z Sił Obronnych Izraela (IDF) powiedział dziennikowi „Kathimerini”, że Tel Awiw zamierza podzielić się z greckim wojskiem swoją wiedzą na temat „tajników” myśliwców F-35.
– Niestety, Izrael zdobył znaczne doświadczenie w tego rodzaju misjach ze względu na zagrożenia, z jakimi się mierzy. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby podzielić się tą wiedzą z Grekami – powiedział.
Ateny zamówiły w USA 20 myśliwców F-35, a dostawy mają rozpocząć się w 2030 roku. Dla porównania, Turcję oficjalnie wykluczono z programu F-35 w 2019 roku po zakupie rosyjskich systemów obrony powietrznej S-400, które – jak stwierdził Waszyngton – stanowiły zagrożenie dla bezpieczeństwa wrażliwej technologii F-35.
Choć rozmowy dyplomatyczne dotyczące potencjalnego zakupu tych samolotów przez Turcję trwają, jak dotąd nie ma postępów.
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami