Prezydent USA Donald Trump rozkazał blokadę tankowców objętych sankcjami, zmierzających do lub wypływających z wenezuelskich portów. Na tę decyzję natychmiast zareagowały rynki – ceny ropy naftowej wzrosły o ponad 1% w Azji i Stanach Zjednoczonych.
Swoją decyzję Trump przekazał na portalu Truth Social. Ogłoszenie blokady wiązało się groźbami wobec reżimu wenezuelskiego prezydenta Nicolasa Maduro, które amerykański przywódca określił "obcą organizacją terrorystyczną". Prezydent Stanów Zjednoczonych oskarżył również Caracas o pozyskiwanie pieniędzy z przemytu narkotyków, handlu ludźmi, porwań i morderstw.
W internetowym wpisie Donald Trump podkreślił obecność na Morzu Karaibskim "największej armady w historii Ameryki Południowej" oraz stwierdził, że Wenezuela będzie musiała w końcu "oddać" ziemię i zasoby, które jej rządy znacjonalizowały, odbierając je Amerykanom i ich przedsiębiorstwom. Zdaniem Trumpa dobra te zostały Amerykanom "ukradzione".
Szlaki morskie na tym akwenie od wielu tygodni patroluje kilkanaście okrętów US Navy (w tym lotniskowiec USS Gerald R. Ford), na których przebywa kilka tysięcy żołnierzy piechoty morskiej. Dochodziło również do militarnych ataków z powietrza na wenezuelskie łodzie, które Waszyngton uznał za przewożące narkotyki. W tych starciach zginęło już ponad 90 osób. Nie wiadomo jeszcze jak Amerykanie będą egzekwowali częściową blokadę morską Wenezueli oraz czy zajmie się tym Straż Wybrzeża USA – tak, jak w zeszłym tygodniu. W odpowiedzi rząd Wenezueli nazwał amerykańskie groźby "groteskowymi" oraz oskarżył Stany Zjednoczone o próbę zagarnięcia wenezuelskich złóż ropy. Jednocześnie Nicolas Maduro prowadzi przygotowania do obrony kraju przed ewentualną amerykańską interwencją.
Pierwszy tankowiec u wybrzeży Wenezueli Amerykanie przejęli już kilka dni temu. Od tego czasu niektóre jednostki objęte sankcjami zawracały lub nie wypływały z wenezuelskich wód. To doprowadziło do znaczącego spadku eksportu wenezuelskiej ropy. Jednocześnie statki nieobjęte sankcjami, m. in. z Iranu i Rosji, a nawet USA bez problemu transportują wenezuelski surowiec. Wśród zajmujących się tym amerykańskich przedsiębiorstw jest Chevron. Największym rynkiem zbytu dla ropy z Wenezueli są Chiny, które kupują jej około 600 tysięcy baryłek dziennie.
Demokratyczny kongresman z Texasu Joaquin Casto określił blokadę "aktem wojny", niechcianej przez amerykański naród i niezatwierdzonej przez Kongres. Legalność nowej blokady podważa również Elena Chachko z wydziału prawa Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, cytowana przez agencję Reuters. Jej zdaniem decyzja Donalda Trumpa jest kolejnym testem granic władzy amerykańskiego prezydenta. Stwierdziła, że istnieją znaczące wątpliwości na polu prawa amerykańskiego i międzynarodowego. Również cytowany przez Reutersa były dyplomata amerykańskiego Departamentu Stanu David Goldwyn stwierdził, że jeśli ukróconego wenezuelskiego eksportu nie zastąpi zwiększone wydobycie przez OPEC, baryłka ropy może podrożeć o nawet 5 dolarów. Przewiduje on również ponowny nagły wzrost inflacji i wznowienie masowej emigracji z Wenezueli do sąsiednich państw.
A naval blockade is unquestionably an act of war.
— Joaquin Castro (@JoaquinCastrotx) December 17, 2025
A war that the Congress never authorized and the American people do not want.
On Thursday, the House will vote on @RepMcGovern, @RepThomasMassie, and my resolution directing the President to end hostilities with Venezuela.… https://t.co/9wp2iiZuYk
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty