Brytyjski rząd przedstawił w środę porozumienie z zawarte branżą paliw kopalnych, którego celem jest odejście od wydobycia ropy i gazu z wód wokół Wielkiej Brytanii, ale wbrew nadziejom ekologów nie zabronił przyznawania nowych licencji na odwierty na Morzu Północnym.
W grudniu 2020 roku Dania jako pierwszy kraj ogłosiła, że do 2050 roku zupełnie zrezygnuje z wydobycia ropy naftowej i gazu ziemnego, oraz nie będzie już przyznawać nowych licencji na wydobycie. Organizacje ekologiczne liczyły, że Wielka Brytania zrobi to samo, zwłaszcza, że w listopadzie będzie gospodarzem ONZ-owskiego szczytu klimatycznego COP26. Sam proces wydobycia odpowiada za około 3,5 proc. emisji gazów cieplarnianych w Wielkiej Brytanii, nie licząc zanieczyszczeń powstałych później podczas spalania tych paliw.
Zgodnie z przedstawionym w środę porozumieniem, rząd oraz sektor prywatny do 2030 roku wspólnie zainwestują 16 miliardów funtów w pomoc sektorowi wydobywczemu w transformacji energetycznej i stopniowym odejściu od paliw kopalnych. Warunkiem jest zmniejszenie przez ten sektor emisji gazów cieplarnianych do 2030 roku o 50 proc.
Według brytyjskiego rządu, pakiet środków uzgodnionych w ramach porozumienia ograniczy emisje z wydobycia ropy i gazu o 15 mln ton do 2030 roku, co odpowiada rocznym emisjom z 90 proc. brytyjskich domów, a zarazem pozwoli utrzymać 40 tys. miejsc pracy.
Nie będzie jednak zakazu nowych licencji na wydobycie - zamiast tego wprowadzone mają być "klimatyczne punkty kontrolne", aby przed każdą planowaną rundą licencyjną zbadać, czy poszczególne wnioski są zgodne z celami Wielkiej Brytanii w zakresie zapobiegania zmianom klimatu.
Wzięte pod uwagę zostaną krajowe zapotrzebowanie Wielkiej Brytanii na ropę naftową i gaz, przewidywane poziomy produkcji na Morzu Północnym, dostępność czystej energii oraz postępy sektora w zakresie realizacji celów redukcji emisji. Jeśli punkty kontrolne, które mają być określone w tym roku, wskażą, że nowe wydobycie ropy i gazu podważyłoby cele klimatyczne Wielkiej Brytanii, runda licencyjna nie będzie kontynuowana.
"Dzisiaj wysyłamy w świat jasny komunikat, że Wielka Brytania będzie krajem czystej energii. W nieodwracalnym procesie odchodzenia od paliw kopalnych nie pozostawimy pracowników sektora naftowego i gazowego samych. Będziemy zasilać zieloną rewolucję przemysłową, kierując uwagę na czyste technologie nowej generacji, których Wielka Brytania potrzebuje, aby wspierać zieloną gospodarkę" - oświadczył minister biznesu i przedsiębiorczości Kwasi Kwarteng.
Organizacje ekologiczne wyraziły rozczarowanie z powodu braku zakazu nowych licencji. Ich zdaniem, podważa to wiarygodność działań brytyjskiego rządu w kontekście szczytu COP26. "Odmowa wykluczenia nowych licencji na ropę i gaz, gdy dowody są już jasne, że są one niezgodne z brytyjskimi zobowiązaniami klimatycznymi, jest kolosalną porażką polityki klimatycznej w roku COP26" - powiedziała Mel Evans z brytyjskiego oddziału Greenpeace.
Wodór blisko morza. Orlen otwiera stację H2 w Gdyni
Najwięksi producenci turbin wiatrowych w 2021 roku. Zobacz ranking
Vattenfall po 25 latach zamyka przybrzeżną farmę wiatrową Irene Vorrink w Holandii
6
Europa - kryzys energetyczny na własne życzenie. Gra z Katarem i Rosją w ruletkę
PSEW: offshore wind nowym frontem bezpieczeństwa państwa
Jak pogodzić offshore wind z turystyką i rybołówstem? Doświadczenia płyną z zagranicy
Windar informuje o postępach w budowie szczecińskiej fabryki wież wiatrowych
ARP S.A. i PARP wzmocnią kompetencje przedsiębiorstw w ramach rozwoju offshore wind
TotalEnergies i partnerzy podpisli memorandum o współpracy w Syrii
Equinor świętuje transport nr 5000 ze złoża Gullfaks na Morzu Północnym