Szef MSZ, wicepremier Radosław Sikorski powiedział włoskiemu dziennikowi „Corriere della Sera”, że sytuacja wokół Grenlandii, nad którą USA zamierzają przejąć kontrolę, budzi obawy. Ocenił zarazem, że jeśli prezydent Donald Trump chce gwarancji bezpieczeństwa dla wyspy, to porozumienie jest możliwe.
W opublikowanym w poniedziałek wywiadzie Sikorski zapytany o to, czy sytuacja wokół Grenlandii jest poważna, odparł: „Tak, obawiam się jej. Mieliśmy już konflikt wewnątrz NATO, ten w 1974 roku między Grecją i Turcją. To nie jest doświadczenie do powtórzenia”.
Odnosząc się do słów premierki Danii Mette Frederiksen, że zajęcie Grenlandii byłoby końcem NATO, Sikorski przypomniał, że „Polska została potraktowana w historii w sposób tragiczny. Doznaliśmy rozbiorów ze strony potężniejszych mocarstw”. „Świat, w którym większe państwa mogą bezkarnie zabrać terytorium sąsiadów to świat, w którym marznie się zimą w swoich domach i w każdym momencie można zostać zbombardowanym” - dodał.
Szef polskiego MSZ zwrócił uwagę, że premier Donald Tusk podpisał deklarację solidarności z Danią, w obronie jej suwerenności. „Konstytucja Danii i Grenlandii daje obywatelom wolność wyboru, z kim chcą być; to oni muszą zdecydować” - stwierdził. Zdaniem Sikorskiego „stoimy przed alternatywą: chcemy być dobrymi sojusznikami Stanów Zjednoczonych, ale Dania jest naszym partnerem geograficznie bliższym i niezbędną pomocą w kontroli Morza Bałtyckiego. Nie możemy życzyć sobie niczego innego, jak tylko tego, by przeważył zdrowy rozsądek”.
Wicepremier wyjaśnił, że Polska nie wysyła swoich żołnierzy na Grenlandię, co zrobiło osiem państw europejskich. „U nas to prezydent ma uprawnienia do podejmowania decyzji w sprawie misji wojskowych za granicą, a przy obecnej koalicji rządowej byłoby to skomplikowane” - wytłumaczył Sikorski.
Wyraził opinię, że jeśli prezydent Trump chce powiększyć terytorium amerykańskie, to - zdaniem polskiego wicepremiera - niewiele można zrobić. „Ale jeśli chce dać gwarancje Grenlandii przed zakusami innych potęg, to mamy szerokie pole działania” - dodał.
„Kiedy został zaatakowany Maduro w Wenezueli nie byłem temu przeciwny, także na Kubie jest komunistyczna dyktatura. Ale Grenlandia to demokracja, która szanuje prawo i sojusz w NATO; musi być traktowana inaczej” - oświadczył Sikorski.
Nawiązując do pojmania 3 stycznia przez siły USA autorytarnego przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro i wywiezienia go do aresztu w Nowym Jorku wicepremier ocenił: „To prawda, że akcja USA w Wenezueli z prawnego punktu widzenia ma dwuznaczne aspekty. Ale Waszyngton nie chce anektować terytorium wenezuelskiego, a usunięcie dyktatora stanowi teraz nowe szanse na demokratyczną przyszłość tego narodu”.
Odnosząc się do kwestii ewentualnego wejścia Ukrainy do UE i możliwej zazdrości ze strony innych państw kandydatów minister spraw zagranicznych zauważył: „W niektórych sytuacjach Stany Zjednoczone nas krytykują mówiąc, że Europa jest zbyt zintegrowana i powinna dać więcej wolności swoim członkom, ale w innych naciskają na jej powiększenie i integrację Ukrainy. Uważam, że w świetle upadku roli demokratycznych praw na Węgrzech, nie należy nalegać, aby każdy kraj kandydujący surowo przestrzegał reguł przyjęcia nowych państw. W każdym razie procedura jest obecnie zablokowana przez Węgry, ale oczekuję, że (premier) Viktor Orban zostanie szybko wezwany do Waszyngtonu po to, aby stał się bardziej elastyczny”.
Sikorski podkreślił, że „Polska popiera kandydaturę Ukrainy, ale bez drogi na skróty”. Zaznaczył, że od lat twierdzi, iż istnieje potrzeba europejskiej obrony, także - jak dodał - w kontekście okoliczności, w których USA nie mogą interweniować, czyli na przykład wtedy, gdy ich siły zaangażowane na Pacyfiku nie będą mogły przyjść z pomocą.
„Nie wierzę we wspólne europejskie wojsko utworzone z połączenia różnych krajowych sił zbrojnych. Ale możemy stworzyć jednostkę ochotników z różnych krajów członkowskich podlegającą Radzie Spraw Zagranicznych UE, która mogłaby być wykorzystywana w konkretnych akcjach”- wyjaśnił Sikorski. (PAP)
sw/ ap/ mhr/
Fot. Depositphotos
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty