Trwający od 28 lutego konflikt w Iranie stanowi ogromne zagrożenie dla żeglugi w rejonie Zatoki Perskiej oraz Cieśniny Ormuz. Biorąc pod uwagę groźby władz w Teheranie względem minowania akwenu i prowadzonych ataków rakietowych także na kraje ościenne, zwraca się uwagę także na bezpieczeństwo statków z całego świata. 11 marca doszło do kolejnego ataku na jednostkę transportową, w wyniku czego zaginęło kilkoro członków załogi.
Na ten moment nie jest podano, czy atak był celowy, a także kto go dokonał. Ofiara padł statek transportowy Mayuree Naree (IMO: 9323649), pływający pod tajlandzką banderą i zbudowany w 2008 roku. Ma 179 metrów długości i 28 metrów szerokości. W trakcie incydentu był w drodze ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, skąd wyruszył 9 marca, do indyjskiego portu Kandla, gdzie miał zawinąć 14 marca. Na pokładzie znajdowało się wtedy 23 członków załogi.
Na ten moment media podają, że w efekcie ataku zaginęły trzy osoby. Ponadto kapitan statku podjął decyzję o opuszczeniu pokładu, ewakuując załogę na łodziach ratunkowych. Pomocy udzieliła Królewska Marynarka Wojenna Omanu. Z kolei tajlandzki Departament Morski, w odpowiedzi na doniesienia o incydencie, utworzył centrum mające monitorować sytuację, celem podjęcia odpowiednich kroków, w tym udzielenia wsparcia członkom załogi i na bieżąco wymieniać się informacjami z odpowiednimi instytucjami.
Thai Cargo Ship MAYUREE NAREE that was attacked in Strait of Hormuz. Pictures from Thai Media. https://t.co/XIFfrSGcAV pic.twitter.com/4pkNErTovm
— Sidhant Sibal (@sidhant) March 11, 2026
Atak na Mayuree Naree jest kolejnym, do jakich doszło na przestrzeni niecałych dwóch tygodni, od kiedy Izrael i USA rozpoczęły pełnoskalowy atak na Iran. W efekcie w krzyżowy ogień wpadły setki statków znajdujących się w rejonie Zatoki Perskiej i Cieśniny Ormuz. Biorąc pod uwagę znaczenie regionu w zakresie dostaw gazu i ropy z takich krajów jak Kuwejt, Bahrajn czy Zjednoczone Emiraty Arabskie, skutki konfliktu stają się już globalne. Nie pozostają bez wpływu również na Półwysep Arabski oraz Kanał Sueski. Zagrożenie atakami na Morzu Czerwonym i Zatoce Adeńskiej spowodowało, że wielu przewoźników zdecydowało się omijać region, płynąc na trasie Azja-Europa opływając Afrykę.
W odpowiedzi na przypadki ataków, celowych i przypadkowych, na statki, Międzynarodowa Organizacja Morska wezwała rządy i instytucje do zapewnienia bezpieczeństwa żeglugi, sygnalizując że nie powinno mieć miejsce atakowanie statków, bez względu na banderę i przynależność. Aktualnie nawet 20 000 marynarzy może znajdować się na obszarze objętym działaniami wojennymi.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty