Mimo że Europa bierze na siebie coraz większą odpowiedzialność, często po omacku wkracza w etap poszukiwania modelu funkcjonowania w nowej rzeczywistości - pisze we wtorkowym "Pulsie Biznesu" Jacek Siewiera, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Jak wskazał w świątecznym wydaniu "Pulsu Biznesu" szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, "mimo że Europa bierze na siebie coraz większą odpowiedzialność, często po omacku wkracza w etap poszukiwania modelu funkcjonowania w nowej rzeczywistości".
"Więcej tu zagrożeń związanych z negowaniem idei transatlantyckiej czy przyspieszoną integracją traktatową niż oczywistych szans" - stwierdził Siewiera.
Jego zdaniem wojna rosyjsko-ukraińska "w zupełnie nowym świetle pokazała europejską geografię, kierując reflektory na bliski nam Bałtyk". Podkreślił, że jest to region "łączący największe obecne ryzyko dla NATO z największą proobronną determinacją i jednomyślnością leżących nad północnym i wschodnim Bałtykiem państw — Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Szwecji i Finlandii".
"W dużej mierze tu ośrodkuje się bezpieczeństwo militarne i ekonomiczne Europy. Tutaj może dojść do realnej konfrontacji z Rosją. W tym prowokacji hybrydowych na infrastrukturze krytycznej, których byliśmy świadkami w ostatnich miesiącach. Nie jest tajemnicą, że liczne ćwiczenia i symulacje przeprowadzane przez sojuszników rozpoczynają się właśnie od wywołanych przez Rosję incydentów na Bałtyku" - zauważył Siewiera.
Podkreślił, że państwa nadbałtyckie nie tylko chcą, ale muszą integrować działania dotyczące bezpieczeństwa.
ak/ mmu/
Fot. Depositphotos
Meksyk: "Zarzuty USA o współpracę władz z kartelami narkotykowymi są bezpodstawne"
Masowiec złamał się i częściowo zatonął [WIDEO]
Zaatakowano 11 rosyjskich statków na Morzu Azowskim
Odnaleziono zwłoki marynarza, który zaginął w pobliżu granicy z Koreą Płn.
Wstrzymano ruch statków na kanale łączącym Don z Morzem Azowskim
Ukraińskie wojsko: trafiono 18 rosyjskich statków, w tym 13 tankowców floty cieni
Rzeź rosyjskich statków. Licznik dobił do 35