Zdaniem Przemysława Dacy, prezesa Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, sytuacja powodziowa jest pod kontrolą, a uruchomienie zbiornika Racibórz pozwoli na zabezpieczenie przed wezbranymi wodami miast na terenie woj. opolskiego.
Prezes Wód Polskich przyjechał w środę do Opola, by omówić z wojewodą opolskim kwestie związane z bezpieczeństwem powodziowym. Prezes Daca poinformował, że poziom Odry w Miedoni wynosi 713 cm, jednak należy się spodziewać, że w nocy z środy na czwartek może wzrosnąć do niemal 900 cm. W ocenie prezesa Wód Polskich, jego decyzja o uruchomieniu zbiornika Racibórz pozwoli na zmniejszenie ryzyka większych szkód powodziowych.
"To jest odpowiedni moment na to, szczególnie, żeby chuchać na zimne i zabezpieczyć szczególnie Opole i szpital covidowy w Kędzierzynie-Koźlu, żeby podjąć decyzję o zamknięciu i wykorzystaniu tego zbiornika. Będziemy mieli też szansę go przetestować" - powiedział Daca.
Prezes Wód Polskich zwrócił uwagę, że historycznie podobna skala opadów deszczu w październiku była odnotowana w 1936 roku. Jednocześnie uspokajał, że zbiornik Racibórz pozwoli na wypłaszczenie fali na Odrze, a jego pojemność pozwala na przejęcie fali powodziowej porównywalnej do tej z 1997 roku. Daca przyznał, że prognozy mówią o możliwości opadów deszczu do końca tygodnia, jednak dużo wskazuje na to, że ich intensywność będzie malała.
Wojewoda opolski Adrian Czubak poinformował, że obecnie na terenie województwa opolskiego stany alarmowe zostały przekroczone na dziesięciu rzekach. Zapewnił, że na koncie urzędu są już odpowiednie środki, które można przekazać gminom, na terenie których powódź wyrządzi szkody na majątku mieszkańców.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty