Sąd przyznał Chunghwa Telecom Co., Ltd. - tajwańskiemu dostawcy usług telekomunikacyjnych ponad pół miliona dolarów za szkody, jakie wyrządził chiński statek na podmorskim kablu telekomunikacyjnym. Karę zapłaci kapitan.
Statek towarowy pływający pod banderą Togo - Hongtai 168 (znany też jako Hong Tai 58) - został zatrzymany przez tajwańską straż przybrzeżną w lutym ubiegłego roku pod zarzutem uszkodzenia kabla telekomunikacyjnego łączącego Tajwan z wyspą Penghu w archipelagu Peskadorów należącym do Tajpej. Ośmioosobową załogę statku stanowili Chińczycy. Stacja brzegowa próbowała skontaktować się z jednostką siedem razy po zakotwiczeniu, lecz nie otrzymała odpowiedzi.
Podczas rozprawy sądowej w czerwcu 2025 roku ustalono, że kapitan nakazał dwóm marynarzom opuszczenie kotwicy w wyraźnie oznaczonej strefie, w której kotwiczenie jest zabronione, a mapy morskie wskazywały na obecność krytycznej infrastruktury podmorskiej. Chunghwa Telecom zgłosiła wówczas przerwę w działaniu kabla Tai-Peng 3, łączącego Tajwan z wyspami Penghu.
Przedstawione dowody wykazały, że kabel został poddany działaniu sił zewnętrznych. Kapitan zaprzeczył, że celowo uszkodził kabel, przyznając jednak, że mogło dojść do tego wskutek zaniedbania. Sąd skazał go na trzy lata więzienia. Pozostali członkowie załogi zostali deportowani - brakowało wystarczających dowodów na ich winę.
Kapitan odwołał się od wyroku, ale sąd odrzucił jego apelację. Co więcej, tajwański dostawca usług telekomunikacyjnych złożył pozew cywilny o pokrycie kosztów naprawy podmorskiej infrastruktury. Firma domagała się ponad 600 tys. dolarów, ostatecznie zasądzono 570 tys. dolarów, które ma zapłacić kapitan statku.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty