Ministerstwo Obrony Izraela podpisało umowę na dostarczenie pięciu korwet rakietowych serii Reshef, które zbuduje krajowa stocznia Israel Shipyards. Koszt to 2,8 mld szekli (780 mln dolarów) i będzie to największe przedsięwzięcie w dotychczasowej historii izraelskiej branży okrętowej.
Jak podaje izraelski resort obrony, 12 grudnia br. w Tel Awiwie minister gen. dyw. rez. Eyal Zamir zatwierdził umowę o zakupie pięciu zaawansowanych okrętów rakietowych. W wydarzeniu wzięli udział również udział dowódca marynarki wojennej, kmdr David Salma, szef Dyrekcji Zamówień Zeev Landau, szef Wydziału Planowania i Budowania Siły w Siłach Obronnych Izraela, pułkownik Eyal Harel, właściciel Israel Shipyards, Sami Katz, prezes Israel Shipyards Eitan Zucker, szef Wydziału Finansowego Dekel Cohen i inni wyżsi urzędnicy.
Zakup został zatwierdzony przez Ministerialny Komitet Zamówień Publicznych we Wspólnej Komisji Budżetu Obronnego w Knesecie. Zgodnie z założeniem stocznia Israel Shipyards zbuduje i dostarczy wszystkie okręty Izraelskiego Korpusu Morskiego w ciągu ok. 6 lat, posiadając opcję na dostarczenie dodatkowych w przyszłości, w razie zwiększenia zamówienia i dopłaty. Władze podkreślają, że to jedna z największych umów wzmacniających siły zbrojne, jakie podpisano w ostatnich latach, wzmacniając jednocześnie niezależność krajowej produkcji zbrojeniowej.
– Umowa z Israel Shipyards uosabia połączenie bezpieczeństwa, gospodarki i przemysłu. Nowe okręty będą dodatkowym wsparciem w wzmacnianiu siły marynarki morskiej. Wybór produkcji ich w Izraelu, zachowa i rozszerzy jedyną strategiczną linię produkcyjną państwa Izrael dla statków bojowych, wzmocni niezależność i ciągłość działania oraz zapewni setki miejsc pracy na północy Izraela. Nie mam wątpliwości, że więcej krajów podąży za ramieniem morskim i poprosi o wyposażenie izraelskich okrętów wojennych. "W ten sposób wzmocnimy też bezpieczeństwo Izraela – powiedział minister obrony Eyal Zamir.
IMOD Director General, Maj. Gen. (Res.) Eyal Zamir, approved the procurement agreement at the IMOD's HQ in Tel Aviv. Under this contract, the IMOD will acquire five advanced "Reshef" missile ships from Israel Shipyards, with a total value of approximately $780M (NIS 2.8B). pic.twitter.com/bPo3agIUg5
— Ministry of Defense (@Israel_MOD) December 12, 2024
Korwety rakietowe projektu Reshef mają być najnowocześniejszymi okrętami w najnowszej historii sił morskich Izraela. Ich projekt został opracowany przy współudziale branży morskiej, zbrojeniowej oraz marynarki wojennej. Jak podkreśla resort obrony, celem było wykorzystanie zdolności i atutów rodzimego przemysłu obronnego. W XXI wieku wcielono do służby zbudowane w Niemczech korwety typu Sa’ar 5 i Sa’ar 6, posiadające nowoczesne uzbrojenie rakietowe, co miał pokazać niedawny pokaz siły, w wyniku którego zniszczono kilkanaście okrętów sił morskich Syrii.
Czytaj więcej: Syryjska flota przestała istnieć. Izrael publikuje nagrania z niszczenia okrętów
Z racji na współczesne zagrożenia i potrzebę stworzenia silniejszego systemu obrony, uwzględniającego również obronę z obszaru domeny morskiej, władze zdecydowały się na zakup nowych okrętów, które mają po 2030 roku stać się trzonem floty. Władze planują również, że nowe jednostki, których seria najprawdopodobniej otrzyma nazwę Sa’ar 7 lub Sa’ar 6.5, zastąpi kutry rakietowe Sa’ar 4.5, które zostaną tym samym wycofane ze służby po blisko czterech dekadach.
Nowe okręty będą trochę mniejsze od najnowszych korwet serii Sa’ar 6 (90 metrów długości, 1900 ton wyporności) i Sa’ar 5 (85,6 metra długości i 1227 ton wyporności). Ich wymiary będą prawdopodobnie wynosić 77 metrów długości, 10,88 metra szerokości i 1000 ton wyporności. Mają osiągać prędkość do 30 węzłów, a przy ograniczeniu jej do 12 zasięg działania ma wynosić ok. 3500 mil morskich. Załoga będzie liczyć ok. 50-70 osób. W skład uzbrojenia wejdą szybkostrzelna armata morska, dwa zdalne systemy uzbrojenia (RWS) Rafael Typhoon 30 mm i najprawdopodobniej system wyrzutni C-Dome produkcji izraelskiego koncernu Rafael, posiadający 10-komorowy moduł do wystrzeliwania pocisków przecipowietrznych bliskiego zasięgu, a także osiem pocisków przeciwokrętowych Gabriel V10. Okręt będzie również najprawdopodobniej posiadał także wyrzutnie torped do zwalczania celów podwodnych. W skład wyposażenia wejdą także szybkie łodzie płaskodenne (RHIB) i prawdopodobnie lądowisko do obsługi śmigłowca i/lub bezzałogowych pojazdów latających, choć na zdjęciu projektu korwety opublikowanym przez resort obrony widać, że w miejscu gdzie zwykle jest lądowisko znajdują się kontenery. Okręt prawdopodobnie otrzyma też bezzałogowe pojazdy do działań nawodnych i podwodnych, bądź będzie stosował jako wymienne moduły misji.
Budowa kilku korwet w wyjątkowo krótkim czasie oznaczać ma nie tylko szybkie tempo budowy każdej z nich, ale również niemal równoczesne prace nad nimi. Dla Israel Shipyards będzie to stanowiło wyzwanie, biorąc pod uwagę, że od początku XXI wieku stocznia skupiała się na budowie mniejszych jednostek, choć w swoim portfolio posiadała gotowe projekty, w tym SA’AR S – 80, który rozmiarami bardzo przypomina planowane jednostki serii Reshef. Choć w porównaniu z tym, jakie okręty są budowane przez europejską branżę okrętową izraelskie jednostki są wyraźnie mniejsze, można oczekiwać, że może to być krok ku podjęciu się w przyszłości coraz większych wyzwań przez tamtejszy przemysł morski, na czym skorzysta zatrudnienie w stoczniach oraz w ramach łańcucha dostaw.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty