Kraje członkowskie Unii Europejskiej kupiły w lutym 2026 roku 100% LNG, który Rosja wyeksportowała przez terminal na Półwyspie Jamalskim. Wspólnota stała się więc jedynym rynkiem zbytu dla tego surowca pomimo zapowiedzi sankcji i odchodzenia od rosyjskich dostaw. Poinformowała o tym w swoim raporcie Urgewald, niemiecka organizacja pozarządowa zajmująca się dokumentowaniem wpływu paliw kopalnych na środowisko.
W lutym tego roku z Jamału do Unii Europejskiej popłynęło 21 transportów LNG, o łącznej masie ponad 1,5 mln ton. Oprócz tego stwierdzono wzrost o 0,4% w zakupach rosyjskiego gaz rok do roku od lutego 2025. 17 transportów popłynęło w gazowcach związanych z brytyjską spółką Seapeak i grecką spółką Dynagas. Wszystkie statki były ubezpieczone w Unii Europejskiej.
Klienci w krajach Unii Europejskiej są kluczowi dla istnienia rosyjskiego przemysłu LNG. Niedawno przy sprzeciwie Węgier Wspólnocie nie udało się wprowadzić 20. pakietu sankcji na Rosję. Chociaż swoje sankcje wprowadza również Wielka Brytanie, nieobjęte nimi pozostają gazowce z floty Acr7, czyli wyspecjalizowane jednostki do eksporty surowca z jamalskiego terminala.
Zaledwie pięć dni temu Władimir Putin ponownie zagroził odbiorcom w Europie całkowitym zaprzestaniem eksportu LNG i przekierowaniem transportów na inne rynki. Unia Europejska planuje pełny zakaz importu rosyjskich surowców, ale brak w tej sprawie politycznej zgody wszystkich państw. Problemy na rynku LNG powoduje również wojna USA i Izraela z Iranem, która doprowadziła do irańskich ataków na rafinerie naftowe i terminale LNG w regionie oraz komercyjną żeglugę w Cieśninie Ormuz. Ceny surowca rosną, a transporty z Kataru są wstrzymane. Najnowsze statystyki jednak wskazują, że rosyjski LNG zależy bezpośrednio od klientów Europie nie ma innych nabywców.
W poprzedni miesiącu żaden transport rosyjskiego LNG z Jamału nie trafił do Chin, lub innego państwa w Azji. Jeszcze rok wcześniej 4 takie transporty popłynęły do Państwa Środka. Okazuje się, że luty 2026 był pierwszym miesiącem od początku działania Arctic LNG, kiedy wszystkie załadunku skierowano do Unii Europejskiej. Obecnie nie ma więc alternatywy dla eksportu do Europy.
Do obsługi terminala LNG na Półwyspie Jamalskim wykorzystywane są specjalne rosyjskie gazowce Arc7, przystosowane do grubego lodu. Urgewald wskazuje jednak, że nawet one są operowane przez wspomniane już europejskie firmy Seapeak i Dynagas. Z 14 działających gazowców specjalnego typy 11 działa dzięki tym firmom – 6 dzięki Brytyjczykom i 5 dzięki Grekom. Najnowszy z gazowców Arc7, Aleksiej Kosygin choć został zbudowany w Rosji, jego powstanie nie byłoby możliwe bez zachodnich części. Wszedł do służby pod koniec 2025 roku, chociaż technologia, którą przy nim wykorzystano jest objęta sankcjami. Z tego powodu nie obsługuje on terminalu na Półwyspie Jamalskim, ale terminal pod drugiej stronie zatoki ALNG2. Bez europejskich operatorów Arctic LNG nie eksportowałby gazu zimą.
Jak informuje ponadto Urgewald na obsługiwanych przez Europejczyków gazowcach pracują oficerowie FSB, co stanowi zagrożenie wywiadowce i geopolityczne dla państw Unii Europejskiej i szerzej Zachodu. Podkreślono, że ostatecznie wprowadzenie sankcji przeciwko Arctic LNG, znacząco ukróciłoby rosyjskie możliwości zarobku na skroplonym gazie, szczególnie w zimowych miesiącach.
– Lutowe statystyki jasno wskazują, że każdy transport z Jamału trafił do Europy, a Roska nie ma alternatywnego rynku zbytu i jest uzależniona od dostępu do portów Unii Europejskiej. Kiedy Moskwa mówi o przekierowaniu gazu do innych odbiorców, dane mówią co innego. Dla Arctic LNG Europa jest jedynym rynkiem, który może przyjąć takie ilości gazu. Unia Europejska i Wielka Brytania przyglądają się temu z boku. czekając na rozwój sytuacji. Uderzenie we flotę gazowców Arc7 jest obecnie najlepszym narzędziem. Rządy to wiedzą, ale muszą to wykorzystać – powiedział Sebastian Rötters z Urgewald.
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami