Norweski rząd przyznał dwie licencje na poszukiwanie miejsc do składowania dwutlenku węgla (CO2) na Morzu Północnym – informuje agencja Reuters.
Pierwsze pozwolenie otrzymała norweska spółka Aker BP, drugie – niemiecki podmiot Wintershall Dea. Oba podmioty będą działały wspólnie z partnerami.
Wintershall Dea zakomunikował, że potencjalne zdolności magazynowania CO2 mogą wykorzystać emitenci przemysłowi z krajów bałtyckich, ale także z Holandii, Portugalii i Hiszpanii. Wintershall Dea nawiązał współpracę z Altera Infrastructure Group poprzez swoją spółkę zależną Stella Maris CCS. Każda z firm będzie posiadała po 50% udziałów w licencji o nazwie Havstjerne. Szacunkowany roczny potencjał składowania wynosi 7 mln ton CO2.
Aker BP posiada 60% udziałów w projekcie Poseidon – w tym miejscu może przechowywać ponad 5 milionów ton CO2 rocznie pod dnem morskim. 40% posiada Borealis, należący do austriackiego OMV. Prezes Aker BP Karl Johnny Hersvik podkreślił, że norweski szelf kontynentalny posiada wyjątkowy potencjał w zakresie składowania CO2.
Norwegia tak jak inne kraje w regionie Morza Północnego przyspieszyły działania na rzecz rozwoju technologii wychwytywania i składowania CO2 (CCS). Są one podyktowane gwałtownym wzrostem kosztów emisji zanieczyszczeń w Europie. Niedawno konsultacje rynkowe rozpoczęła Wielka Brytania, których efektem będzie wypracowanie korzystnych regulacji i wsparcie rodzimych podmiotów.
Fot. Depositphotos
Najwięksi producenci turbin wiatrowych w 2021 roku. Zobacz ranking
USA zawiesiły sankcje naftowe na Iran na 60 dni
Politechnika Gdańska kształci ekspertów, którzy zwiększą udział polskich firm w branży offshore
Polish Offshore Wind Podcast - Zbroja Adwokaci - Kamila Zimińska
PSEW 2026: wiatr może obniżyć rachunki za prąd, ale trzeba usunąć bariery dla OZE
PSEW: offshore wind nowym frontem bezpieczeństwa państwa
Jak pogodzić offshore wind z turystyką i rybołówstem? Doświadczenia płyną z zagranicy