ew
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) potwierdziła, że dwóch jej oficerów znajdowało się na ukraińskich okrętach, zaatakowanych w niedzielę przez Rosję w Cieśninie Kerczeńskiej, a jeden z nich został ranny w wyniku ostrzału rakietowego z rosyjskiego myśliwca.
"Według potwierdzonych informacji SBU jeden z rosyjskich myśliwców wykorzystał przeciwko ukraińskim kutrom dwa niekierowane pociski rakietowe, w wyniku czego jeden z oficerów SBU został ciężko ranny" - oświadczyła Służba we wtorek rano.
Informację, że na pokładzie ukraińskich okrętów znajdowali się oficerowie SBU, potwierdził szef Służby Wasyl Hrycak. "Oficerowie ukraińskiej służby specjalnej wykonywali zadanie służbowe zabezpieczenia kontrwywiadowczego oddziału Wojskowych Sił Morskich Ukrainy zgodnie z 12. artykułem ustawy Ukrainy o Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy" - przekazano w komunikacie.
SBU oświadczyła, że ukraiński kontrwywiad obecny jest na linii walk od początku konfliktu w Rosją i takie same praktyki stosuje strona przeciwnika.
„Największe zdziwienie wywołuje jednak fakt, że przeciwko dwóm ukraińskim kutrom i małemu holownikowi Rosjanie użyli sześciu jednostek pływających FSB (Federalnej Służby Bezpieczeństwa) i czterech jednostek straży granicznej, a także śmigłowców bojowych i samolotów WKS FR (Wojskowo-Kosmiczych Sił Federacji Rosyjskiej" - podkreśliła SBU.
Rosyjska FSB oznajmiła w poniedziałek, że na pokładzie ukraińskich okrętów zatrzymanych w Cieśninie Kerczeńskiej znajdowali się dwaj funkcjonariusze ukraińskich służb specjalnych, którzy koordynowali działania tych jednostek.
FSB dodała, że incydent był "prowokacją" koordynowaną przez "dwóch funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, którzy znajdowali się bezpośrednio na okrętach ukraińskich".
W niedzielę dwa kutry oraz holownik marynarki wojennej Ukrainy, które płynęły z Odessy do ukraińskiego portu w Mariupolu nad Morzem Azowskim, zostały ostrzelane, a następnie przejęte przez rosyjskie siły specjalne. Ukraina uznała te działania za akt agresji. W wyniku incydentu rannych zostało sześciu członków spośród liczącej 23 osoby załogi trzech ukraińskich jednostek.
W poniedziałek prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wydał dekret o stanie wojennym, który tego samego dnia wieczorem został zatwierdzony przez Radę Najwyższą (parlament). Stan wojenny ogłoszono na 30 dni i ma on obowiązywać wyłącznie na terytoriach, które graniczą z Rosją i separatystycznym Naddniestrzem w Mołdawii oraz w obwodach leżących nad Morzem Czarnym i Azowskim.
Poroszenko zapewnił deputowanych, że stan wojenny nie ograniczy praw obywatelskich, a jego regulacje zostaną zastosowane tylko w przypadku nasilenia agresji Rosji i wkroczenia jej armii na terytoria Ukrainy, znajdujące się pod kontrolą Kijowa.Oficjalna gazeta rządowa "Uriadowyj Kurier" podała w poniedziałek, że stan wojenny rozpocznie się 28 listopada o godz. 9 (8 w Polsce).
Kadm. Zdonek: Trzy nowe okręty podwodne wzmacniają polski potencjał na morzu
Premier Kanady rozmawiał z prezydentem USA. Tematy to NATO i obrona Arktyki
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
4
Dwa niszczyciele min na Mierzei Wiślanej. Kanał dostępny dla okrętów
00:01:01
Aresztowano polskiego kapitana statku, który zderzył się z greckim okrętem wojennym
Kadm. Zdonek: Trzy nowe okręty podwodne wzmacniają polski potencjał na morzu
Nowy etap służby Kormoranów. ORP Mewa dołączy do Stałego Zespołu Okrętów Przeciwminowych NATO
Zatopione fregaty. Rząd Niemiec chce zrezygnować z największego projektu w historii swojej marynarki wojennej?
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych