Statki przepływające poza trasami wyznaczonymi przez Urząd Cieśniny Zatoki Perskiej (PGSA), organ powołany przez Iran do zarządzania Cieśniną Ormuz, nie będą miały zagwarantowanego bezpiecznego tranzytu - poinformował urząd w czwartkowym wpisie na X. Do ostrzeżenia doszło po irańskim ataku na kontenerowiec.
„Każdy rejs szlakami poza wyznaczonymi przez PGSA obszarem nie będzie objęty gwarancją bezpiecznej żeglugi (...) Konsekwencje wynikające z rejsu szlakami nieautoryzowanymi będą ponoszone przez właściciela, armatora i dowódcę statku” – oświadczył PGSA w oświadczeniu na platformie X.
Ostrzeżenie pojawiło się po tym, jak media, w tym m.in. Reuters i „Wall Street Journal” oraz brytyjska agencja morska UKMTO poinformowały o ataku na kontenerowiec, który przepływał przez szlak blisko wybrzeża Omanu.
Biały Dom nie zareagował jeszcze na ten incydent.
Iran nie odniósł się szczegółowo do tego incydentu. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował wcześniej w czwartek, że bezpieczny tranzyt przez cieśninę będzie możliwy wyłącznie trasami wyznaczonymi przez Iran, dodając, że podejmie działania przeciwko statkom, które nie zastosują się do tych zaleceń.
Czwartkowy incydent jest próbą dla porozumienia zawartego w ubiegłym tygodniu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, którego celem jest zakończenie działań zbrojnych i ponowne otwarcie tego kluczowego szlaku wodnego - zauważył „Wall Street Journal”.
60-dniowe porozumienie zakłada, że Iran podejmie wszelkie możliwe działania, aby zapewnić bezpieczną żeglugę statkom handlowym w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady jego portów. Stany Zjednoczone w tym tygodniu zniosły sankcje na sprzedaż irańskiej ropy.
W czwartek pierwsze od początku wojny statki pod holenderską banderą przepłynęły przez Cieśninę Ormuz - podało w czwartek stowarzyszenie holenderskich armatorów KVNR. Większość holenderskich jednostek pozostaje jednak w Zatoce Perskiej, gdzie realizuje prace hydrotechniczne.
Organizacja nie podała, ile jednostek przepłynęło przez cieśninę ani do których armatorów należą, powołując się na względy bezpieczeństwa. KVNR reprezentuje interesy holenderskich armatorów i monitoruje sytuację floty w regionie.
Według stowarzyszenia większość statków holenderskiej floty nadal pozostaje w Zatoce Perskiej, ponieważ wykonuje tam prace. Część z nich należy do firm pogłębiarskich i hydrotechnicznych, zaangażowanych m.in. w usypywanie piasku oraz projekty sztucznych wysp, w których Holandia jest światowym liderem.
Po podpisaniu przez USA i Iran deklaracji intencji przez cieśninę przepłynęło już kilkadziesiąt statków handlowych. Nadal czekają tam jednak setki jednostek.
The Persian Gulf Strait Authority, an Iranian government agency mandated to authorize and regulate maritime transit through the strait of Hormuz, said vessels using routes outside its designated framework will not be covered by safe-passage guarantees, insurance protections or… pic.twitter.com/3nITjhQAhu
— Iran International English (@IranIntl_En) June 25, 2026
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty