• <
attis_konferecnja_2024

Morska energetyka wiatrowa. Biznesplany do rewizji

Partnerzy portalu

Morska energetyka wiatrowa znalazła się na głębokiej wodzie i boryka się z niespotykanymi dotąd trudnościami w obliczu rosnących kosztów. Wiodący operatorzy na tym zmonopolizowanym rynku ogłaszają po trzech kwartałach niespotykane dziury w budżetach. Już pojawiły się głosy o konieczności ratowania firm przez rządy i naciski na drenowanie kieszeni konsumentów przemysłowych i detalicznych.

Na offshorowych studiach podyplomowych i MBA trzeba będzie więcej uwagi poświęcić na zajęcia z biznesplanów oraz zarządzania firmami i projektami w warunkach ryzyka, także makroekonomicznego. Dobrze byłoby poćwiczyć budowanie i harmonizowanie łańcuchów dostaw, bo „just-in-time” i rozbudowany outsourcing się nie sprawdziły. Przydadzą się również zajęcia z makroekonomii i więcej wiedzy o cyklach gospodarczych i skutkach monopolizacji rynku.

Już wiosną było wiadomo, że coś się dzieje w branży. Latem wszyscy próbowali przeczekać upały. A we wrześniu analityczki Reutersa próbowały wyjaśnić dlaczego branża morskiej energetyki wiatrowej wpadła w turbulencje. Sygnał z rynku brytyjskiego był bardzo czytelny.

„Ostatnia brytyjska aukcja dotacji na nowe projekty w zakresie energii odnawialnej nie przyciągnęła oferentów z branży morskiej energetyki wiatrowej, budząc obawy wśród deweloperów i grup ekologicznych, że kraj może mieć trudności z osiągnięciem swoich celów klimatycznych” – informowały Nina Chestney i Susanna Twidale z Reutersa.

Jesienią firmy wreszcie odkryły karty. Szef BP ds. odnawialnych źródeł energii powiedział w na początku listopada br., że amerykański przemysł morskiej energetyki wiatrowej jest „fundamentalnie załamany”, a BP i jego partner Equinor (EQNR.OL) badają możliwość realizacji ogromnych projektów o wartości 840 mln dolarów u wybrzeży Nowego Jorku – informuje CNN.

Tydzień wcześniej BP odpisało kwotę 540 mln dolarów, a Equinor dokonał odpisu aktualizującego o wartości 300 mln dolarów na projekty morskich elektrowni wiatrowych Empire i Beacon o łącznej mocy 3,3 gigawata. BP zapłaciło firmie Equinor 1,1 miliarda dolarów w 2020 roku za 50% udziałów w przedsięwzięciu.

Letnie przesilenie


Już latem akcje Ørsted spadły o 25% po ujawnieniu problemów na amerykańskim rynku offshore. Prawie 7 mld funtów straciły na wartości aktywa największej na świecie morskiej firmy wiatrowej, ponieważ zaplanowano w wyniku możliwego odpisu w wysokości 1,8 mld funtów – informował Brytyjczyków Rob Davies z Guardian.
Dyrektor generalny Orsted Americas, David Hardy, powiedział, że firma jest „bardzo zawiedziona”, że wstrzymała swój rozwój w Stanach Zjednoczonych.

„Czynniki makroekonomiczne zmieniły się drastycznie w krótkim okresie, a wysoka inflacja, rosnące stopy procentowe i wąskie gardła w łańcuchu dostaw wpływają na nasze długoterminowe inwestycje kapitałowe” – tłumaczy Hardy w oświadczeniu i informuje Amerykanów: „W rezultacie nie mamy innego wyjścia, jak zaprzestać prac nad Ocean Wind 1 i Ocean Wind 2”.

W odpowiedzi gubernator stanu New Jersey Phil Murphy, główny promotor projektów, ostro skrytykował decyzję firmy.

„Dzisiejsza decyzja Ørsted o rezygnacji ze swoich zobowiązań wobec New Jersey jest oburzająca i podważa wiarygodność i kompetencje firmy” – stwierdził Murphy w oświadczeniu podaje CNN. „Poleciłem mojej administracji dokonanie przeglądu wszystkich umów i środków prawnych oraz podjęcie wszelkich niezbędnych kroków w celu zapewnienia, że Orsted w pełni i natychmiast wywiąże się ze swoich zobowiązań” – podkreśla z naciskiem gubernator Murphy.

Amerykańskie wiatry w produkcji i logistyce


Eksperci branżowi powiedzieli CNN, że jednym z powodów, dla których amerykański przemysł tak wolno się rozwijał – szczególnie w porównaniu z gigantami morskiej energetyki wiatrowej, takimi jak Europa i Chiny – jest to, że amerykańscy deweloperzy w zasadzie budują go od zera. Dlatego zharmonizowanie łańcuchów dostaw, brak statków i rosnące stopy procentowe sprawiły, że budowa pierwszych dużych projektów morskich farm wiatrowych w USA była bardzo trudna.

Problemy finansowe dotykają nie tylko inwestorów. Dopadły także producentów. Siemens Energy, jeden z największych producentów turbin wiatrowych na świecie, zwrócił się do rządu niemieckiego o pomoc finansową w obliczu oczekiwanych w tym roku strat w wysokości 4,5 mld euro.

Natomiast General Electric, producent turbin wiatrowych 14 MW Haliade-X,  poinformował w zeszłym miesiącu, że jego oddział morskiej energetyki wiatrowej spodziewa się straty 1 mld dolarów w 2023 r. oraz takiej samej w 2024 r. - informował Bloomberg. Należy zauważyć, że produkcja energii odnawialnej General Electric Co (NYSE:GE) przyniosła  w 2022 roku stratę w wysokości 2,24 mld dolarów, a w 2021 r. zanotowano stratę w wysokości 795 mln dolarów.

Najpierw projekt – potem walka o ulgi


Gubernator stanu New Jersey powinien zaniepokoić się już w sierpniu, kiedy inwestor zapowiedział, że mogą wystąpić opóźnienia w inwestycji i mogą kosztować 5 mld koron duńskich (około 650 mln dol). Wtedy firma podała, że projekt Ocean Wind 1 zostanie oddany do użytku rok później niż planowano, w 2026 roku.

Inwestor poniósł porażkę w rozmowach z amerykańskimi przedstawicielami administracji na temat uzyskania ulg podatkowych na oba projekty. Latem Ørsted starał się uzyskać od rządu USA co najmniej 40% ulgi na wszystkie swoje projekty.

Firma stwierdziła, że rozmowy „nie postępują tak, jak wcześniej oczekiwaliśmy” i że ma trudności z przekroczeniem progu 30%. Oznaczało to, że Ørsted musiałby dokonać jednorazowej opłaty w wysokości do 6 mld koron.

Utrzymujące się wysokie stopy procentowe, w przypadku rozpoczęcia i realizacji inwestycji, kosztowałyby firmę dodatkowe 5 mld koron. Takie wydatki trzeba było by ponieść, jeśli stopy nie obniżą się do końca trzeciego kwartału – zapowiadał Ørsted na miesiąc przez podjęciem decyzji o wycofaniu się z projektu.

Strategiczne chciejstwo


Ten przegląd wyników ekonomicznych oraz porównanie działań zarówno w sytuacji stabilnej gospodarki zarówno producentów jak i inwestorów narażone jest na duże ryzyko, a niepowodzenia biznesowe generują miliardowe straty. Okazało się, że za niepowodzenia biznesowe winny jest głównie wiatr ekonomii.

Firmy zrobiły dużo, by zmniejszyć jednostkowe koszty produkcji i usług związane z kosztami instalacji morskich farm wiatrowych. Z informacji wynika, że zawiodła w projektach biznesowych analiza ryzyk i brak prognozowania zjawisk makroekonomicznych. Zawiodły organizacje międzynarodowe i rządy projektując  programy w których brak wieloletnich  projekcji wydatków i ryzyk związanych ze strategicznymi turbulencjami.

W przypadku łańcuchów dostaw i organizacji produkcji zawiodła harmonizacja działań, dobrze opisana i skutecznie wdrożona już ponad 100 lat temu przez polskiego klasyka zarządzania Karola Adamieckiego. Programy harmonizacji zintegrowane z realnym CAPEX i OPEX pozwoliłyby na uniknięcie wielu niespodzianek.

W planowaniu i produkcji popełniono kardynalne błędy. Złamano zasady dobrej roboty i kompleksowe stosowanie cech dobrego planu, opisane dokładnie wiele lat temu przez Tadeusza Kotarbińskiego. Wtedy nie doszłoby najprawdopodobniej do tak drastycznych wpadek.

Niektóre tłumaczenia niepowodzeń sprawiają, że powstaje wrażenie, iż podstawą tworzenia niektórych projektów strategicznych zarówno po stronie rządów jak i firm jest chciejstwo, a nie analiza strategiczna i solidny biznes plan.

fot. Depositphotos




Partnerzy portalu

seaway7
rosang_2023
ambermarine_2023_390x150

Dziękujemy za wysłane grafiki.