Gdyby Chiny wystąpiły przeciw Tajwanowi, to jest bardzo prawdopodobne, że zmuszą Rosję, by zaatakowała NATO - stwierdził we wtorek sekretarz generalny Sojuszu Mark Rutte. Według niego strategia ta miałaby odciągnąć uwagę NATO od Indo-Pacyfiku.
– Gdyby Chiny podjęły działania przeciwko Tajwanowi, to jest niezwykle prawdopodobne, że zmusiłyby swojego młodszego partnera w tej relacji, czyli Rosję pod przywództwem Władimira Władimirowicza Putina, do wystąpienia przeciwko NATO, po to, żebyśmy mieli co robić – powiedział Rutte podczas przemówienia w Zgromadzeniu Parlamentarnym NATO w Lublanie.
To kolejny raz, gdy publicznie mówi się o tym, że Chinom może zależeć na tym, by Rosja utrzymała agresywne działania przeciw Europie.
W lipcu szefowa dyplomacji UE Kaja Kallas przekazała, że minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi powiedział na spotkaniu z nią, iż Pekin nie może zaakceptować porażki Rosji w wojnie w Ukrainie. Według doniesień medialnych Wang argumentował wówczas, że ewentualna porażka Rosji mogłaby pozwolić Stanom Zjednoczonym na skupienie całej uwagi na Chinach. (PAP)
mws/ mal/
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty