Gdyby Chiny wystąpiły przeciw Tajwanowi, to jest bardzo prawdopodobne, że zmuszą Rosję, by zaatakowała NATO - stwierdził we wtorek sekretarz generalny Sojuszu Mark Rutte. Według niego strategia ta miałaby odciągnąć uwagę NATO od Indo-Pacyfiku.
– Gdyby Chiny podjęły działania przeciwko Tajwanowi, to jest niezwykle prawdopodobne, że zmusiłyby swojego młodszego partnera w tej relacji, czyli Rosję pod przywództwem Władimira Władimirowicza Putina, do wystąpienia przeciwko NATO, po to, żebyśmy mieli co robić – powiedział Rutte podczas przemówienia w Zgromadzeniu Parlamentarnym NATO w Lublanie.
To kolejny raz, gdy publicznie mówi się o tym, że Chinom może zależeć na tym, by Rosja utrzymała agresywne działania przeciw Europie.
W lipcu szefowa dyplomacji UE Kaja Kallas przekazała, że minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi powiedział na spotkaniu z nią, iż Pekin nie może zaakceptować porażki Rosji w wojnie w Ukrainie. Według doniesień medialnych Wang argumentował wówczas, że ewentualna porażka Rosji mogłaby pozwolić Stanom Zjednoczonym na skupienie całej uwagi na Chinach. (PAP)
mws/ mal/
Masowiec złamał się i częściowo zatonął [WIDEO]
Zaatakowano 11 rosyjskich statków na Morzu Azowskim
Odnaleziono zwłoki marynarza, który zaginął w pobliżu granicy z Koreą Płn.
Wstrzymano ruch statków na kanale łączącym Don z Morzem Azowskim
Ukraińskie wojsko: trafiono 18 rosyjskich statków, w tym 13 tankowców floty cieni
Rzeź rosyjskich statków. Licznik dobił do 35