Przed świętami Islandzka Straż Przybrzeżna uruchomiła nowego, zdalnie sterowanego podwodnego bezzałogowca, którego zadaniem będzie monitorowanie podmorskiej infrastruktury krytycznej oraz wspieranie akcji poszukiwawczo-ratowniczych.
Islandzka Straż Przybrzeżna 18 grudnia wzbogaciła się o nowego podwodnego bezzałogowca, który będzie nieodzownym narzędziem do kontroli podwodnej infrastruktury krytycznej, w tym rzecz jasna kabli na dnie morza. Dron został zaprojektowany i zbudowany na Islandii przez firmę Teledyne Gavia.
Jak podaje straż, urzadzenie będzie wykorzystywane do zadań obserwacyjnych, ale także przyda się przy akcjach poszukiwawczych i ratowniczych. Maszyna powstała w ramach projektu, w którym wzięły udział Straż Przybrzeżna, Uniwersytet Islandzki, firma Teledyne Gavia oraz wydział ds. obronnych Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Jónas Gunnar Allansson, szef tego wydziału, przekazał, że dron potrafi wykonać zdjęcie warunków na dnie morza i w ten sposób sprawdzić, co się na danym obszarze dzieje. Urządzenie może schodzić na głębokość do 1000 metrów, a jego bateria wystarcza na 6-8 godzin pracy. Straż Przybrzeżna dodaje, że dron ułatwi inspekcję infrastruktury, w tym szczególnie kabli leżących na głębokościach do 500 metrów, a także podmorskie poszukiwania ewentualnych obiektów w pobliżu elementów infrastruktury krytycznej. Będzie także wykorzystywany do przeczesywania akwenów portowych i szlaków żeglugowych, jak również do mapowania dna.
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami