W piątek, 17 kwietnia w Paryżu rozpoczęło się spotkanie w formacie wideokonferencji z udziałem przywódców europejskich, dotyczące ewentualnego powołania wielostronnej misji, której celem byłoby zapewnienie swobody żeglugi w Cieśninie Ormuz po zakończeniu wojny USA i Izraela z Iranem.
Spotkaniu współprzewodniczą prezydent Francji Emmanuel Macron i brytyjski premier Keir Starmer.
Po ataku amerykańsko-izraelskim na Iran z 28 lutego Teheran zablokował ruch przez cieśninę Ormuz, którą transportowano około jednej piątej światowego wolumenu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego. W poniedziałek USA zaczęły blokować ruch przez Ormuz statków korzystających z irańskich portów. Jak twierdzi prezydent USA Donald Trump, blokada ma skłonić Iran do ponownego otwarcia cieśniny.
Europejscy sojusznicy USA w NATO nie chcą wziąć udziału w tej operacji, ale deklarują chęć pomocy w zapewnieniu ruchu przez cieśninę, gdy dojdzie do rozejmu bądź zakończenia konfliktu. W inicjatywie tej przyszłej misji ani w piątkowym spotkaniu nie uczestniczą Stany Zjednoczone, ale zostaną one poinformowane o wyniku rozmów.
Jak oceniali przed spotkaniem przedstawiciele Pałacu Elizejskiego, potrzebna jest „trzecia droga pomiędzy maksymalną presją, stosowaną wcześniej przez USA wobec Iranu, a wznowieniem wojny”, w tym nowymi atakami irańskimi na kraje regionu Zatoki Perskiej.
W spotkaniu w Paryżu, prócz Macrona i Starmera, biorą udział osobiście szefowie rządów Niemiec i Włoch: Friedrich Merz i Giorgia Meloni. Przedstawiciele łącznie około 30 krajów (Europy, Azji, Bliskiego Wschodu) uczestniczą w naradzie w formacie wideokonferencji. W Polsce zapowiedziano udział wicepremiera, ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.
Celem spotkania jest potwierdzenie pełnego wsparcia dyplomatycznego dla swobody żeglugi w cieśninie Ormuz; jednym z tematów będzie również bezpieczeństwo załóg statków znajdujących się obecnie w cieśninie (liczebność marynarzy tych jednostek ocenia się na 20 tys.). Przyjęta ma zostać deklaracja końcowa, w której - jak podaje agencja Reutera - powtórzony ma być sprzeciw wobec pobierania jakichkolwiek opłat w Ormuzie.
Reuters przekazał, powołując się na trzech europejskich dyplomatów, że możliwe jest ogłoszenie powstania centrum operacyjnego, którego siedzibą może być Oman. Agencja przekazała też opinię kilku dyplomatów, którzy przyznali, że do realizacji wielostronnej misji może nie dojść, jeśli sytuacja w Ormuzie wróci do normy. Inni oceniają jednak, że na taką przyszłą misję w okresie przejściowym mogą liczyć firmy armatorskie i ubezpieczeniowe.
Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
awl/ akl/ rtt/
Fot.: Depositphotos
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami
Polska i Szwecja bliżej sfinalizowania kontraktu na okręty podwodne. Umowa na „Orkę” do końca czerwca
Armia USA poinformowała o kolejnym ataku na domniemaną łódź przemytników. Zginęły trzy osoby