Bałtyk jest morzem, na którym mamy do czynienia z zagrożeniami, które wraz z wojnami w innych regionach stały się składowymi polikryzysu, jak to określił wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski w Szczecinie na 12. Międzynarodowym Kongresie Morskim.
W czasie Kongresu wicepremier Radosław Sikorski podkreślał, że przewodnictwo Polski w Radzie Państw Morza Bałtyckiego (od 1 lipca 2025 roku) zmieniło postrzeganie bezpieczeństwa na wodach Bałtyku. Państwa Unii Europejskiej zwróciły uwagę na to, że jest on istotny pod względem gospodarczym i strategicznym i ze względu na to jego ochrona powinna być wzmocniona. Szef polskiego MSZ ocenił, że Bałtyk powinien być chroniony między innymi ze względu na „flotę złomu”, czyli statki, czasami w złym stanie, bez ubezpieczeń i bez bandery, które transportują rosyjską ropę – informuje MSZ na portalu gov.pl.
- Oczy świata zwrócone są na Cieśninę Ormuz. Ale to przecież nie jedyne wody, które padają ofiarą zaostrzającej się rywalizacji, to samo dzieje się na Morzu Czerwonym, na Morzu Czarnym. Ta rywalizacja i te zagrożenia mają miejsce także tu, na Bałtyku – cytuje ministra spraw zagranicznych gov.pl. Faktycznie, ataki ukraińskie na rosyjskie porty eksportujące ropę i rafinerię w pobliży St. Petersburga rozszerzyły wojnę z Morza Czarnego na Bałtyk.
Działalność flot cieni i statków zombie nabiera nowego wymiaru w kontekście wojen na Morzu Czarnym i w Zatoce Perskiej, blokady Cieśniny Ormuz oraz zagrożeń atakami terrorystycznymi na Morzu Czerwonym. Analiza działalności flot niezidentyfikowanych statków stanowi istotny element wojny na morskich szlakach. Dlatego warto wziąć do ręki raport „Flota widmo na Bałtyku - granice tolerancji. Rosyjska presja a spójność reakcji Zachodu”.
O tym, że zainteresowanie bezpieczeństwem w regionie jest niezwykle duże świadczy też liczny udział środowiska pomorskiego w wydarzeniu „Rozmowy na Szczycie”, zorganizowanym przez Pracodawców Morza w maju br. Raport „Flota widmo na Bałtyku - granice tolerancji. Rosyjska presja a spójność reakcji Zachodu”warto wziąć również pod uwagę w czasie obrad panelowych najbliższego Kongresu Polskie Porty 2030.
Jak widać z obserwacji sytuacji w Zatoce Perskiej, na Morzu Czerwonym i na morzu Czarnym, każde zakłócenie na szlakach transportu morskiego ma bowiem swój wymiar lokalny w konkretnym porcie. Opracowanie jest szczególnie ważne, bo aktywność polityczna Polski w czasie przewodnictwa Polski w Radzie Państw Morza Bałtyckiego zmieniła spojrzenie na grę interesów i bezpieczeństwo w regionie Morza Bałtyckiego.
- Państwa Unii Europejskiej zwróciły uwagę na to, że jest on istotny pod względem gospodarczym i strategicznym i ze względu na to jego ochrona powinna być wzmocniona. Szef polskiego MSZ ocenił, że Bałtyk powinien być chroniony między innymi ze względu na „flotę złomu”, czyli statki, czasami w złym stanie, bez ubezpieczeń i bez bandery, które transportują rosyjską ropę – podkreśla MSZ na portalu gov.pl.
Bazy wojskowe państw NATO w regionie Morza Bałtyckiego. Źródło: „Flota widmo na Bałtyku - granice tolerancji. Rosyjska presja a spójność reakcji Zachodu”.
Trudność ochrony akwenów dostępnych dla statków polega na tym, że „Europa wdrożyła sankcje na rosyjską ropę naftową. Rosja stworzyła jednak system, dzięki któremu może je obchodzić” – pisze Zuzanna Nowak, Dyrektor Zarządzająca, Opportunity Institute for Foreign Affairs, które wydało w kwietniu br. raport: „Flota widmo na Bałtyku - granice tolerancji. Rosyjska presja a spójność reakcji Zachodu”.
Podkreśla ona, że „Skala i konsekwencje działalności floty widmo wciąż nie znajdują pełnego odzwierciedlenia w sposobie, w jaki państwa regionu reagują na to zjawisko. Samo zlokalizowanie tankowców na radarze nie rozwiązuje problemu. Prawdziwym wyzwaniem jest zaprojektowanie odpowiedzi równie przemyślanej jak mechanizm, który próbuje ona ograniczyć. Temu właśnie poświęcony jest ten raport”.
Autorami raportu są Kmdr dr hab.Rafał Miętkiewicz prof. AMW, dr Michał Paszkowski i Zuzanna Nowak, Dyrektor Zarządzająca, Opportunity Institute for Foreign Affairs. Współpracowali oni z liczną grupą komentatorów, wśród których byli m.in.: prof. dr hab. Andrzej Makowski, profesor na Wydziale Dowodzenia i Operacji Morskich, AMW. , kmdr dr hab. Dariusz R. Bugajski, prof. AMW, kmdr ppor. mgr inż. Oskar Draus, Oficer Centrum Operacji Morskich, dr Paweł Kusiak, Adiunkt w Akademii Marynarki Wojennej.
Wartość raportu jest dzisiaj nie do przecenienia. Opracowanie bowiem nie ogranicza się do regionu Morza Bałtyckiego. Autorzy naświetlają sytuację na Bałtyku w szerszym kontekście układów geopolitycznych i gospodarczych. Pływanie pod fałszywymi banderami, skrywanie tożsamości lub właściciela statku czy maskowanie jego rzeczywistych funkcji nie jest niczym nowym. I chyba istnieje od czasów, gdy człowiek zaczął żeglować.
Autorzy raportu dają nam współczesna wykładnię zjawiska zwracając uwagę, że dzisiaj „Flota widmo stała się symbolem nowej fazy rywalizacji gospodarczej i geopolitycznej – od doraźnych prób omijania sankcji po zorganizowany system transportu surowców działający poza prawem międzynarodowym”. Nakładając sankcje na poszczególne kraje wywołano reakcje rządów objętych restrykcjami.
Logistyka wykorzystania statków cieni i zombie. Źródło: „Flota widmo na Bałtyku - granice tolerancji. Rosyjska presja a spójność reakcji Zachodu”.
Zwraca się uwagę, że rządu Iranu, Korei Północnej oraz Wenezueli tworzyły nowe sieci logistyczne. Autorzy piszą, że „to Rosja nadała jej globalny wymiar, przekształcając ją w istotne narzędzie polityki gospodarczej i wojny ekonomicznej”. Tutaj dodać należy, że w rozwoju flot widmo uczestniczyli również operatorzy z całego świata oraz kraje kreujące popyt na towary objęte sankcjami.
W efekcie pomimo sankcji nałożonych na transport rosyjskiej ropy, w 2024 r. do budżetu Rosji z eksportu ropy naftowej wpłynęło około 16,4 mld USD. Był to wzrost o około 5% w stosunku do 2023 r. Z najnowszych danych wynika, że przychody Rosji z eksportu ropy wzrosły w kwietniu 2026 r. drugi miesiąc z rzędu. To efekt zniesienia sankcji przez USA i zamknięcie transportu przez Cieśninę Ormuz. Globalne zakłócenia w transporcie surowców energetycznych zwiększyły popyt na ropę rosyjską - publikuje EIA w „Oil Market Report - May 2026”.
Według Międzynarodowej Agencji Energii (IEA), przychody Rosji z dostaw ropy naftowej i produktów naftowych wzrosły w kwietniu do 19,18 mld dolarów, co stanowi wzrost o 180 mln dolarów w porównaniu z 19 mld dolarów odnotowanymi w marcu. Jednak w ujęciu rocznym całkowite przychody za kwiecień wzrosły o 6,28 mld dolarów w porównaniu z tym samym miesiącem w 2025 roku.
To istotne dane. Bowiem jest to informacja, że flota widmo wspiera eksport rosyjskiej ropy, choć stanowi 17% globalnej nośności zbiornikowców, według S&P Global, na który powołują się autorzy raportu. Najnowsze dane EIA potwierdzają trafny wniosek raportu Opportunity Institute for Foreign Affairs, że "Rosja zbudowała wysoce wyspecjalizowany system transportu surowców energetycznych oparty na elastyczności, skali i zdolności adaptacyjnej."
W raporcie „Flota widmo na Bałtyku - granice tolerancji. Rosyjska presja a spójność reakcji Zachodu”autorzy w sposób dogłębny i przejrzysty opisują taktykę floty widmo oraz organizację logistyki transportu ładunków objętych sankcjami. Opisano luki w egzekwowaniu sankcji i problemy ze stosowaniem prawa w stosunku do statków cieni.
Warto zwrócić uwagę na strategie i rekomendacje zaproponowane przez autorów raportu w kontekście wypowiedzi wicepremiera Radosława Sikorskiego w czasie rozmowy inauguracyjnej Kongresu Morskiego w Szczecinie nt. „Europa na kursie strategicznym - bezpieczeństwo, suwerenność i przyszłość gospodarki morskiej”.
Zaproponowane w raporcie Opportunity Institute for Foreign Affairs scenariusze decyzyjne i filary reakcji zbiorowej stanowią dziś istotny wkład w wypracowanie realnych działań politycznych, gospodarczych i wojskowych. Propozycje powinny zostać wzięte pod uwagę nie tylko gremia decyzyjne ale też menedżerowie firm, przedstawiciele administracji lokalnej i społeczności. Analizy, oceny, strategie i rekomendacje zawarte w raporcie są szczególnie ważne dla zachowania ciągłości dostaw do polskich portów morskich, tych dużych i tych małych.
- Wicepremier Sikorski podkreślał także, że Bałtyk jest istotny gospodarczo. Jedna trzecia naszego eksportu poza Unię Europejską wychodzi przez nasze porty morskie, które w 2025 roku odpowiadały za blisko jedną trzecią (32,3%) wszystkich obrotów kontenerowych na Morzu Bałtyckim – informuje gov.pl.
Region Morza Bałtyckiego dziś jest przestrzenią i składową polikryzysu. Porty bałtyckie włączone w system globalnych sieci logistycznych zagrożone są przez eskalację konfliktów w innych regionach i zawirowania geopolityczne. Jest jednak szansa, że w dłuższej perspektywie Bałtyk będzie składową poliwspółpracy.
System funkcjonowania floty widmo. Źródło: OPPORTUNITY
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Szef MON z wizytą w 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. Kadm. Piotr Sikora z nominacją na zastępcę DORSZ
Gdańsk stawia na bezpieczeństwo przed sezonem. Straż Miejska otrzymała nową łódź patrolową
Okręty NATO na Azorach. Postój podczas wykonywania zadań
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Włochy: Rekin zaatakował turystę niedaleko plaży na Sardynii
Od sierpnia polscy marynarze z sił podwodnych będą się szkolić w Szwecji. Cel - przygotowania na "Orkę"