• <
siemens_gamesa_2022

Dlaczego rewolucja czystych technologii w żegludze nabiera tempa?

26.12.2021 12:23 Źródło: własne
Strona główna Porty Morskie, Logistyka Morska, Transport Morski Dlaczego rewolucja czystych technologii w żegludze nabiera tempa?

Partnerzy portalu

Dlaczego rewolucja czystych technologii w żegludze nabiera tempa? - GospodarkaMorska.pl
Fot. Dominik Lückmann/Unsplash

Zaledwie kilka tygodni temu, nastroje panujące podczas COP26 były prawdopodobnie pozytywne i pełne nadziei, a kluczowi gracze w branży żeglugowej wykazali bezprecedensową gotowość do zwiększenia wysiłków na rzecz dekarbonizacji. Jednakże fragmentacja przedstawiona na MEPC 77 ukazała nieco inny obraz sytuacji.

Podczas spotkania podjęto działania na rzecz przyspieszenia regulacji środowiskowych i dekarbonizacji, które w większości pozostały jedynie w sferze dyskusji. ICS wydała następnie oświadczenie, w którym nazwała spotkanie "straconą szansą" na dekarbonizację żeglugi, a IMO zgodziła się zainicjować rewizję swojej strategii dotyczącej redukcji emisji gazów cieplarnianych przez statki, aby wzmocnić jej ambicje.

Wyniki MEPC 77 były rozczarowujące - jednak nie odzwierciedlają one odnowionej energii w branży, aby bezpośrednio zająć się dekarbonizacją i wyprzedzić regulacje prawne.

Realizacja ambicji

Kilka lat temu, postrzeganie czystych technologii i innowacji w żegludze było sceptyczne, co wynikało z tego, że tradycyjny przemysł był niechętny zmianom. Jednak po upływie 10 lat system „smarowania powietrzem” (ALS) jest obecnie jedną z najbardziej opłacalnych czystych technologii na rynku, służących do redukcji emisji w przemyśle morskim.

Obecnie z tej technologii korzystają główni gracze na rynku, tacy jak Maersk, MSC, Shell, Carnival, Grimaldi, Vale i nie tylko.

Ogromnie zachęcające jest obserwowanie, jak właściciele statków klasy tier one wdrażają strategie dekarbonizacji, które wykraczają poza wymagania obecnych regulacji prawnych. Ci liderzy rynku udowadniają, że czyste technologie mają do odegrania kluczową rolę w dekarbonizacji żeglugi morskiej, oraz że zaufane rozwiązania są traktowane priorytetowo pośród wielu taktyk dekarbonizacji.

Zwiększona absorpcja, którą obserwujemy w tym roku, to tylko ułamek tego, co nas czeka. W 2022 roku spodziewa się, że szala przechyli się na korzyść sprawdzonych czystych technologii, które zaczną stawać się standardem branżowym.

Wydajność statków: imperatyw handlowy

Powszechne przyjęcie czystych technologii w żegludze zostało w ostatnich miesiącach wzmocnione przez zapotrzebowanie konsumentów na bardziej świadome ekologicznie łańcuchy dostaw. W rezultacie obserwuje się zwiększoną presję ze strony czarterujących i armatorów, którzy oczekują przejrzystych i zrównoważonych partnerów. Tylko w tym roku Amazon, Ikea i Unilever podpisały zobowiązanie, że do 2040 roku będą przewozić towary wyłącznie statkami, które nie emitują dwutlenku węgla. Ostatecznie, dla instytucji finansowych, czarterujących i właścicieli ładunków, efektywność statków staje się imperatywem handlowym.

Pomimo przyspieszenia długoterminowych regulacji środowiskowych, które wciąż są przedmiotem dyskusji, opracowane przez IMO wskaźniki efektywności energetycznej (EEXI) oraz wskaźnik intensywności emisji dwutlenku węgla (CII) wejdą w życie w 2023 roku. Chociaż przewiduje się, że wolna żegluga parowa będzie najpopularniejszą drogą do osiągnięcia zgodności z przepisami, należy ją realistycznie zakwestionować jako myślenie krótkoterminowe z kilku powodów.

Po pierwsze, powolne parowanie ogranicza elastyczność operacyjną. W przypadku niektórych segmentów, takich jak rejsy wycieczkowe, ograniczenia te są niewykonalne w zestawieniu ze ścisłymi wymogami dotyczącymi harmonogramu rejsów. Po drugie, powolne parowanie zniechęca do stosowania inteligentnych tras rejsów, podczas gdy czyste technologie mogą być stosowane w połączeniu z cyfrowymi technologiami optymalizacji w celu zwiększenia ogólnej wydajności rejsów i statków.  Wreszcie, nie bierze się pod uwagę faktu, że przepisy będą ulegały kolejnym zaostrzaniom, a właściciele i operatorzy, nie zwiększając wydajności projektowej, podejmują ryzyko potencjalnie nierentownych aktywów. Ilustruje to fakt, że wymagania CII staną się o 11 proc. bardziej rygorystyczne do roku 2026, a do roku 2030 ulegną dalszemu zaostrzeniu.

Bez względu na to, czy dziś obowiązują bardziej rygorystyczne przepisy, czy też nie, brak inwestycji w sprawdzone, niezależne od paliwa i przyszłościowe technologie sprawi, że w nadchodzących latach właściciele i operatorzy statków znajdą się w niebezpiecznej sytuacji handlowej. Biorąc pod uwagę, że przyszłe paliwa dla żeglugi są i będą wielokrotnie droższe niż domyślne paliwa kopalne, argumenty przemawiające za zwiększeniem efektywności paliwowej są bezdyskusyjne.

Wzbudzanie zaufania na rynku

Mając na uwadze ten kontekst, jasne jest, że należy ustanowić złoty standard dla technologii na coraz bardziej złożonym, dynamicznym rynku.

Właściciele i operatorzy muszą współpracować ze stoczniami i naciskać na stosowanie technologii, które są sprawdzone i przyniosą obiecane rezultaty. Muszą oni wymagać więcej od producentów i organizacji zaangażowanych w budowę lub modernizację ich statków. Gdy patrzymy w przyszłość, konwencjonalne myślenie, że standardowe, "z półki" technologie na etapie budowy nowych statków są najlepszym sposobem na zwiększenie wydajności, musi zostać zakwestionowane jako przestarzałe.

Nowe naciski, mniejszy konserwatyzm i większe ambicje doprowadziły do tego, że właściciele i operatorzy statków są spragnieni wykraczania poza obecne środki regulacyjne. Dostrzegają oni komercyjną i etyczną zachętę do dekarbonizacji.

Partnerzy portalu

port_gdańsk_bezpieczny_port_dla_biznesu_black_390x100_2020

Dziękujemy za wysłane grafiki.