W stolicy Finlandii odbędzie się 14 stycznia szczyt państw NATO w związku z ostatnimi incydentami związanymi z uszkodzeniem infrastruktury krytycznej. Kraje regionu dążą do wzmocnienia bezpieczeństwa morskiego. W związku z tym swoją aktywność także zwiększają Połączone Siły Ekspedycyjne, do których może dołączyć Polska.
W trakcie wydarzenia, które odbędzie się w Helsinkach, przedstawiciele państw członkowskich Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego będą dyskutować na temat metod i środków radzenia sobie z zagrożeniami na Bałtyku, szczególnie aktywności rosyjskiej „floty cieni” oraz utrzymania ciągłości działania infrastruktury krytycznej, szczególnie podwodnej jak kable i rurociągi. Od czasu wybuchu wojny na Ukrainie doszło do szeregu incydentów związanych z uszkodzeniem tych ostatnich, co wiązało się również z dwoma ujęciami statków podejrzewanych o sabotaż.
Uczestnikami będą premier Donald Tusk, premier Danii Mette Frederiksen, kanclerz Niemiec Olaf Scholz, prezydent Łotwy Edgars Rinkevičs, prezydent Litwy Gitanas Nausėda, i premier Szwecji Ulf Kristersson. Gospodarzami będą premier Finlandii oraz prezydent Alexander Stubb. Obok przywódców państw leżących nad Bałtykiem zapowiedziano obecność sekretarza generalnego NATO Marka Rutte i wiceprzewodniczącej wykonawczej Komisji Europejskiej Henny Virkkunen.
Obok zwiększania aktywności NATO w regionie w związku z ochroną domeny morskiej, środki związane z zabezpieczeniem podwodnej infrastruktury krytycznej mają podjąć zainaugurowane w 2014 roku przez Wielką Brytanię Połączone Siły Ekspedycyjne (Joint Expeditionary Force, JEF). W jej skład wchodzą siły morskie o podobnych poglądach względem utrzymania wspólnego bezpieczeństwa, Dania, Estonia, Finlandia, Islandia, Łotwa, Litwa, Holandia, Norwegia, Szwecja i Wielka Brytania. Współpraca na niwie wojskowej ma potwierdzać, że łączą je wspólny cel, wartości, a także skupienie się na bezpieczeństwie i stabilności w głównych regionach JEF w regionie Dalekiej Północy, Północnego Atlantyku i Morza Bałtyckiego. Do najnowszych działań w ramach międzynarodowego zespołu mają zostać zaangażowane 10 okrętów i nawet 10 000 żołnierzy.
Jest to wyjątkowa inicjatywa, która wykracza poza relacje w ramach NATO i UE, gdzie zdarzały się nawet sugestie odnośnie tworzenia alternatywnych struktur, jednocześnie zaplanowano w niej zmiany, jako że w ramach jej aktywności dołączyć do niej mają po raz pierwszy Niemcy i Polska, co oznacza wzrost liczby zadań dla marynarek wojennych obu krajów, w tym choćby zwiększenia kontroli statków podejrzewanych o przynależność do rosyjskiej „floty cieni”. Potencjalnie może to też oznaczać zwiększenie kontroli aktywności okrętów należącej do Rosji Floty Bałtyckiej, w skład której mają wejść w niedługim czasie nowe jednostki morskie.
Fot. Depositphotos
Masowiec złamał się i częściowo zatonął [WIDEO]
Zaatakowano 11 rosyjskich statków na Morzu Azowskim
Odnaleziono zwłoki marynarza, który zaginął w pobliżu granicy z Koreą Płn.
Wstrzymano ruch statków na kanale łączącym Don z Morzem Azowskim
Ukraińskie wojsko: trafiono 18 rosyjskich statków, w tym 13 tankowców floty cieni
Rzeź rosyjskich statków. Licznik dobił do 35