Francuskie fregaty zwiększą bezpieczeństwo na Bałtyku, to również dobra wiadomość dla Polski – powiedział dowódca szwedzkiej Marynarki Wojennej kontradmirał Johan Norlen, komentując dla PAP decyzję rządu Szwecji o zakupie okrętów od Francji.
Premier Szwecji Ulf Kristersson poinformował we wtorek o wyborze koncernu Naval Group na dostawcę czterech fregat typu FDI. Pierwszy z okrętów ma zostać dostarczony w 2030 r.
Według Norlena szwedzka Marynarka Wojenna zyska „zaawansowaną obronę powietrzną, która w kontekście morskim zapewni kompleksową ochronę również innym sojusznikom”. – Potrzebujemy tej zdolności, aby móc kontrolować Morze Bałtyckie i zapewnić swobodny przepływ żeglugi morskiej – podkreślił.
Druga wymieniona przez kontradmirała zaleta nowych fregat to „możliwość długotrwałego polowania na okręty podwodne”. – Będziemy mogli to wzajemnie wykorzystać w ramach NATO. Polska buduje swoje fregaty, Finlandia je ma, Niemcy i Dania również, więc będą to dość znaczące siły morskie – zaznaczył.
Zdaniem Norlena inna ważna cecha francuskich okrętów to „możliwość uzupełnienia systemów załogowych bezzałogowymi”. – Chcemy posiadać flotę hybrydową, dla nas to nie jest kwestia wyboru, chcemy rozwijać zarówno systemy załogowe, jak i bezzałogowe – zaznaczył kontradmirał.
Norlen, pytany przez PAP, co zakup francuskich fregat oznacza dla Rosji, powołał się na słowa premiera Kristerssona i ministra obrony Szwecji Pala Jonsona, którzy przedstawiając decyzję o wyborze dostawcy, mówili o rosyjskim zagrożeniu. – Rosja musi zmierzyć się z odstraszaniem – podsumował dowódca floty wojennej.
Francuskie fregaty będą mogły przebywać na morzu kilka miesięcy, podczas gdy obecnie używane przez szwedzką Marynarkę Wojenną korwety — dwa tygodnie. Szwecja posiada pięć korwet typu Visby wprowadzanych do służby od początku XXI wieku oraz dwie typu Göteborg. Nowe okręty mają mieć 122 metry długości, pomieszczą 125-osobową załogę. Ze względu na posiadane zaawansowane wyposażenie, nazywane są „pływającą obroną przeciwlotniczą”. Obecne szwedzkie korwety typu Visby mają 72 metry długości i zabierają na pokład 43 marynarzy i oficerów.
Ze Sztokholmu Daniel Zyśk (PAP)
zys/ ap/ mhr/
Meksyk: "Zarzuty USA o współpracę władz z kartelami narkotykowymi są bezpodstawne"
Masowiec złamał się i częściowo zatonął [WIDEO]
Zaatakowano 11 rosyjskich statków na Morzu Azowskim
Odnaleziono zwłoki marynarza, który zaginął w pobliżu granicy z Koreą Płn.
Wstrzymano ruch statków na kanale łączącym Don z Morzem Azowskim
Ukraińskie wojsko: trafiono 18 rosyjskich statków, w tym 13 tankowców floty cieni
Rzeź rosyjskich statków. Licznik dobił do 35