W wyniku nagłego szkwału, który w miniony weekend uderzył z silnym wiatrem i wysokimi falami, na jeziorze Tahoe przewróciła się łódź rekreacyjna. Według władz co najmniej siedem osób poniosło śmierć, a jedna nadal jest uznawana za zaginioną.
Jak informuje straż przybrzeżna, łódź, na pokładzie której znajdowało się dziesięć osób, zatonęła w pobliżu brzegu Parku Stanowego D.L. Bliss podczas niespodziewanej mikroburzy, która przeszła nad tym głębokim jeziorem.
Przed nadejściem szkwału warunki pogodowe były stosunkowo dobre. Nagle jednak zerwał się silny wiatr, pojawiły się fale sięgające 2,5 metra, a temperatura powietrza spadła w ciągu kilku minut do minus jednego stopnia Celsjusza – cytuje agencja Reutera rzeczniczkę straży przybrzeżnej.
Po ponad dwunastu godzinach zakończono akcję poszukiwawczą na wodach jeziora Tahoe. To jedno z najgłębszych jezior w Stanach Zjednoczonych. W najgłębszym punkcie sięga 501 metrów.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski
ad/ sp/
Fot. Depositphotos
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty