• <
CTM_980X120_gif_2020

Sąd nie aresztował sternika motorówki po wypadku na jeziorze Dąbie, w którym zginęła dziesięciolatka

Strona główna MW, służby morskie Sąd nie aresztował sternika motorówki po wypadku na jeziorze Dąbie, w którym zginęła dziesięciolatka
Sąd nie aresztował sternika motorówki po wypadku na jeziorze Dąbie, w którym zginęła dziesięciolatka - GospodarkaMorska.pl
fot. pixabay.com

ew

28.07.2020 Źródło: PAP

Szczeciński sąd nie zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztowania wobec sternika łodzi motorowej, która w sobotę przewróciła się na jeziorze Dąbie - poinformowała PAP we wtorek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. W wypadku zginęła dziesięcioletnia dziewczynka.

Prokurator wnioskował o tymczasowe aresztowanie mężczyzny na trzy miesiące. Jak poinformowała PAP we wtorek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Ewa Obarek, prokurator złoży zażalenie na tę decyzję sądu.

Sternik łodzi motorowej, która w sobotę przewróciła się na szczecińskim jeziorze Dąbie, usłyszał zarzuty spowodowania wypadku w ruchu wodnym, w wyniku którego jedna osoba poniosła śmierć, a druga doznała obrażeń ciała, a także nieudzielenia pomocy "osobie znajdującej się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia" mimo tego, że - według śledczych - miał taką możliwość bez narażania siebie.

Do wypadku doszło w sobotę po godz. 12 na jeziorze Dąbie, na wysokości Orlego Przesmyku; wywróciła się łódź motorowa z ośmioma osobami na pokładzie. Siedem osób wpadło do wody, a w kabinie została uwięziona dziewczynka. Gdy na miejsce wypadku przybyli ratownicy WOPR i policjanci, ci ostatni zanurkowali i wydobyli ją.

Jak przekazała PAP po wypadku rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie Paulina Targaszewska, dziewczynkę reanimowali ratownicy w karetce, a także zespół lotniczego pogotowia ratunkowego. Pomimo godzinnej akcji nie udało się jednak przywrócić czynności serca dziecka.

Według informacji przekazanych przez Targaszewską z grupy podjętych z wody osób 6-letnia dziewczynka z urazem ręki i barku została zabrana do szpitala razem z 40-letnią mamą, która doznała urazu głowy i barku. 6-letni chłopiec miał otarcia i do szpitala pojechała z nim 36-letnia kobieta.

Według informacji prokuratury, sternik w chwili zdarzenia był trzeźwy. Mężczyźnie grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

Źródło:
PAP
 Ropa brent 45,25 $ baryłka  -0,20% 17:36
 Cyna 17960,00 $ tona 0,39% 5 sie
 Cynk 2370,00 $ tona 2,86% 5 sie
 Aluminium 1739,00 $ tona 1,76% 5 sie
 Pallad 2250,85 $ uncja  0,90% 17:36
 Platyna 996,65 $ uncja  0,32% 17:36
 Srebro 28,10 $ uncja  3,77% 17:36
 Złoto 2054,20 $ uncja  0,69% 17:36

Dziękujemy za wysłane grafiki.