9 maja swój ostatni dyżur zakończył śmigłowiec poszukiwawczo-ratowniczy Mi-14PŁ/R nr 1009. Przez dekady brał udział w wielu misjach w ramach SAR (Search and Rescue). Teraz zakończył swoją służbę i pojawia się pytanie, czy w ogóle będzie możliwe zastąpienie go. W obliczu stopniowego wycofywania śmigłowców morskich polska Marynarka Wojenna może stracić kluczowe zdolności, które potem ciężko będzie odtworzyć.
Wycofany śmigłowiec był ostatnim z kilku przeznaczonych do działań w zakresie ratownictwa morskiego, które były w służbie od 1981 roku. Wchodził w skład Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej, stacjonując w 44. Bazie Lotnictwa Morskiego, będąc częścią Grupy Lotniczej Darłowo. Do zadań w ramach SAR pozostały już tylko śmigłowce 3WARM Anakonda, które z racji na przekroczenie ponad 20 lat służby także mają przed sobą perspektywę, że i one będą wycofywane. Pytanie, co je zastąpi.
Wycofanie maszyny budzi obawy odnośnie możliwości zadysponowania śmigłowców ratowniczych w ramach SAR. Te realizują w ciągu roku dziesiątki akcji na Bałtyku. Biorąc pod uwagę rosnący ruch morski, a także trwające inwestycje, w tym budowę morskich farm wiatrowych, ilość zadań może tylko rosnąć. Obok tego muszą by gotowe do działań w ramach Marynarki Wojennej. Na ten moment jednak ani Ministerstwo Obrony Narodowej ani Agencja Uzbrojenia nie podają, kiedy mogą zostać nabyte nowe śmigłowce SAR dla morskiego rodzaju sił zbrojnych.
Coś się kończy, a coś zaczyna - tak się zwykło mówić 🤷♂️ Ale nie tym razem. Ostatni dyżur ratowniczy śmigłowca Mi -14 PL/R o numerze 1009. W sumie smutne, że coś odchodzi bez następcy. Dla mnie osobiście wzruszający moment i dzięki wspaniałej załodze to był niezapomniany dyżur.… pic.twitter.com/KCcFwiaoer
— Sebastian Kluska (@KluskaSebastian) May 10, 2026
Wycofanie Mi-14PŁ/R to nie jedyny problem. Przypomnijmy, że w listopadzie ub.r. miało miejsce wycofanie ze służby śmigłowców pokładowych Kaman SH-2G Super Seasprite, działających wraz z okrętami, przeznaczonymi szczególnie do zwalczania okrętów podwodnych (ASW, Anti-Submarine Warfare). W tym przypadku też pojawia się pytanie o następców.
Czytaj więcej: Strzelanie torpedowe i ostatni lot śmigłowców SH-2G. Popłynęliśmy na ćwiczenia Marynarki Wojennej
W 2025 roku do 44. Bazy Lotnictwa Morskiego w Darłowie trafiły cztery maszyny ZOP serii AW101. Pozostaje to kropą w morzu potrzeb powietrznego komponentu marynarki wojennej. Tymczasem za równowartość blisko 10 mld dolarów Polska pozyska, na podstawie umowy z 2024 roku, blisko 96 śmigłowców szturmowych AH-64E Apache Guardian. Choć to nowoczesne maszyny, które zapewnią istotne wzmocnienie potencjału Wojska Polskiego, zakup ten ma wielu krytyków. Wynika to przede wszystkim z ogromnej liczby kupionych śmigłowców, kwestii ich wyposażenia oraz serwisowania. Dodatkowo mała część tej sumy pozwoliłaby na zakup maszyn do działań morskich, które są potrzebne od zaraz, biorąc pod uwagę, że realizują codzienną służbę ratowniczą, czy tez obserwacyjną.
Nadzieją dla lotnictwa morskiego mają być inwestycje w ramach SAFE, co pozwoli na realizację programu „Kondor”. Unijne pożyczki pozwolą tez na zakup nowych okrętów. Pytanie, kiedy można się spodziewać podpisania umowy i trafienia nowych maszyn do służby, gdy są one potrzebne na wczoraj.
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami