Z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, obchodzonego 1 marca, na terenie całego kraju odbyły się tego dnia uroczystości upamiętniające członków powojennego podziemia. W asyście honorowej Marynarki Wojennej odbyły się uroczystości w Trójmieście. W miejscach pamięci marynarze złożyli kwiaty oraz wystawili posterunki honorowe.
Na początku marca w całym kraju upamiętniono ofiary komunistycznych represji, a także osoby, które podjęły nierówną walkę z nową władzą. Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych to czas zadumy i wdzięczności wobec członków antykomunistycznego i niepodległościowego podziemia. Obchodzone od 2011 roku, 1 marca, służy oddaniu hołdu tym, którzy mimo represji i prześladowań nie złożyli broni i pozostali wierni przysiędze.
Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych to czas zadumy i wdzięczności wobec bohaterów antykomunistycznego i niepodległościowego podziemia. To dzięki ich determinacji, niezłomnej postawie i oddaniu możemy dziś żyć w suwerennej, wolnej i niepodległej Polsce🇵🇱⚓️
— Marynarka Wojenna RP/ Polish Navy (@MarWojRP) March 1, 2026
1 marca oddajemy… pic.twitter.com/A3l2RwaoGI
W imieniu władz, na grobach członków powojennych formacji antykomunistycznych, ofiar terroru komunistycznego członkowie kadry dowódczej morskiego rodzaju sił morskich oddali hołd oraz złożyli wiązanki kwiatów. Uroczystości z wojskową asystą odbyły się też Pomnikiem Żołnierzy Wyklętych w Gdańsku. Marynarskie delegacje złożyły również wiązanki kwiatów w Kwaterze Pamięci na cmentarzu Marynarki Wojennej oraz pod pomnikiem Ofiar Terroru Komunistycznego.
***
Jeszcze przed zakończeniem II wojny światowej zaognił się konflikt między komunistami, wspieranymi przez ZSRR, a podziemiem niepodległościowym, do którego należały Armia Krajowa i inne niekomunistyczne formacje. Po 1945 roku sytuacja tylko się zaogniała, a byli partyzanci, często ze względu na przynależność, byli ofiarami represji, a nierzadko też aresztowani. Po ustawionych procesach skazywano ich na wieloletnie wyroki więzienia lub nawet karę śmierci. Chcąc uniknąć represji i wierząc w pomoc z Zachodu wielu z nich pozostało w konspiracji i toczyło dalszą walkę z komunistami, której szczyt przypadał na lata 1944-1947. Mimo ogłaszanych amnestii w 1947 i 1956 roku nieliczni partyzanci ukrywali się jednak dalej, a ostatni z nich, Józef Franczak ps. „Lalek” zginął w obławie 21 października 1963 roku, 18 lat od zakończenia II wojny światowej.
Wśród ofiar stalinowskiego terroru znaleźli się również przedwojenni marynarze i oficerowie Marynarki Wojennej, w tym mający za sobą służbę w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie, wśród których znaleźli się skazani w tzw. „procesie komandorów” na wieloletnie więzienia i kary śmierci na podstawie sfingowanych zarzutów i ustawionych procesów
Podczas prac ekshumacyjnych w 2014 na tzw. "Łączce" cmentarza powązkowskiego znaleziono groby ofiar represji, w których zidentyfikowano szczątki komandorów Staniewicza, Mieszkowskiego i Przybyszewskiego, którzy byli wśród zamordowanych oficerów Marynarki Wojennej. 16 grudnia 2017 roku z pełnym ceremoniałem wojskowym pochowano ich w Kwaterze Pamięci na cmentarzu Marynarki Wojennej w Gdyni.
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Włochy: Rekin zaatakował turystę niedaleko plaży na Sardynii
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Od sierpnia polscy marynarze z sił podwodnych będą się szkolić w Szwecji. Cel - przygotowania na "Orkę"
Znów trzy ofiary w amerykańskim ataku na jednostkę przemytników
Amerykanie ostrzelali masowiec w Zatoce Omańskiej
Obchody Dnia Weterana w Gdyni