W nocy z czwartku 23.04 na piątek 24.04 rosyjskie drony ponownie uderzyły w Odessę — najważniejsze portowe miasto Ukrainy. Bomby spadły głównie na osiedla, zabijając dwie osoby i raniąc czternaście kolejnych. Mieszkańcy kilku budynków musieli zostać ewakuowani na czas akcji ratowniczej i gaszenia pożarów. Rosyjski dron uderzył również w statek handlowy w pobliżu portu.
O skutkach nalotu poinformowała Państwowa Służba ds. Nadzwyczajnych Ukrainy (DSNS) oraz szef władz obwodu odeskiego Oleh Kiper. Uszkodzone zostały trzy budynki mieszkalne. Trafiony przez Rosjan statek handlowy pod banderą Saint Kitts i Nevis dopiero zmierzał do jednego z portów Wielkiej Odessy. Na pokładzie jednostki wybuchł pożar, ale został ugaszony przez załogę. Brak informacji na temat poszkodowanych i stanu technicznego statku.
Dziesiątkom poszkodowanych mieszkańców Odessy, w tym dzieciom, pomocą służy około 140 pracowników ukraińskiego DSNS. Rosjanie codziennie bombardują ukraińskie miasta, a Odessa jest ich regularnym celem. Cierpią głownie cywile, a ataki na port w mieście oraz inne porty Wielkiej Odessy nie wyrządzają szkód, które uniemożliwiłyby im prace. Naloty na porty dokonują pewnych zniszczeń, ale nie powodują, że Ukraina traci możliwość handlu ze światem.
O wiele poważniejsze skutki mają ukraińskie ataki na rosyjskie porty po drugiej stronie Morza Czarnego oraz na Krymie. W poniedziałek 20.04 po nalocie na port i rafinerię w Tuapse w Kraju Krasnodarkim, wybuchł pożar paliwa, który jeszcze wczoraj - 23.04 - gaszono. Często atakowana jest również baza Floty Czarnomorskiej w Noworosyjsku, gdzie celem były niedawno fregaty rakietowe, ale też instalacje naftowe.
Kilkukrotnie dochodziło również do ataków morskich i powietrznych dronów na statki tzw. floty cieni, które transportują sankcjonowaną rosyjską ropę. Jednostki zawijają właśnie do Noworosyjska i Tuapse. Niebezpieczeństwo trafienia zmusza związane z Rosją tankowce do płynięcia okrężną drogą, wzdłuż wybrzeża Turcji. Nawet tam nie są jednak do końca bezpieczne. O odstąpienie od ataków w pobliżu jego kraju, apelował turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan.
Niedawno Ukraina wyrządziła poważne straty rosyjskim instalacjom naftowym nad Morzem Bałtyckim. Trwające kilka dni naloty wywołały gigantyczne pożary w Ust-Łudze, Primorsku i Wysocku nad Zatoką Fińską. Oprócz tego nad tą zatoką znajduje się ważny terminal LNG, a w jego pobliżu do Morza Bałtyckiego wchodzi gazociąg Nord Steam 1.
Ukraińska kampania przeciwko przemysłowi naftowemu Rosji, ukróciła o 40% możliwości eksportowe Kremla. To dużo poważniejsze straty, niż mogły zadać jakiekolwiek sankcje. Zdaniem Kijowa, Rosja traci z tego powodu około 100 milionów dolarów dziennie.
Атака росії на Одесу: загинули 2 людини, 14 постраждали
— DSNS.GOV.UA (@SESU_UA) April 24, 2026
Під ударом були житлові будинки та цивільна інфраструктура. Виникли пожежі.
Вогнеборці врятували 1 людину та евакуювали загалом близько 36 людей. Психологи ДСНС надали допомогу понад 50 людям. Ліквідація триває pic.twitter.com/ZqrxDf2lHD
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami