pc
Rosyjski śmigłowiec Mi-8 z ośmioma osobami na pokładzie runął w czwartek do morza w odległości 2 do 3 kilometrów od miejscowości Barentsburg na zachodnim wybrzeżu arktycznej wyspy Spitsbergen - poinformowały norweskie służby ratownicze.
Według nich nie udało się na razie dokładnie zlokalizować miejsca katastrofy ani odnaleźć kogokolwiek z rozbitków.
Na Spitsbergenie, wchodzącym wraz z sąsiednimi mniejszymi wyspami w skład norweskiej prowincji Svalbard, rosyjska państwowa firma wydobywała do niedawna węgiel kamienny. Niegdysiejszą osadę górniczą Barentsburg zamieszkuje obecnie ponad 400 Rosjan i Ukraińców.
Rozbity śmigłowiec leciał z opuszczonej osady górniczej Pyramiden do swej bazy Kapp Heer koło Barentsburga. Do jego poszukiwań władze Svalbardu skierowały statek ratowniczy i dwa śmigłowce.
Cyberprzestrzeń polem wojny. Potrzeba strategii przemysłowej, która zapewni bezpieczeństwo
Portugalia ma swojego "Miecznika". Trzy nowe fregaty zbudują Włosi
Skuter wodny rozbił się o falochron w Górkach Zachodnich
Tajwan: Chiny nasilają nękanie na morzu, by stworzyć iluzję jurysdykcji
Generał Józef Haller wrócił z operacji morskiej
Sześć osób zginęło w rosyjskim ostrzale statku ze zbożem w pobliżu Odessy