jk
Kapitan alaskańskiego statku rybackiego został okrzyknięty bohaterem po skoku do lodowatej wody, na jaki zdecydował się, aby uratować jednego z członków swojej załogi. Zdarzenie miało miejsce niedaleko wyspy Kodiak.
Na pokładzie statku rybackiego Grayling znajdowały się cztery osoby. Jednostka zaczęła nabierać wody w cieśninie Kupreanof. Tonącemu statkowi pomocy udzieliła Calista Marie, jednostka znajdująca się w pobliżu zdarzenia. Na pokład Calisty podjęto trzy osoby, wraz z kapitanem. Dopiero po chwili okazało się, że na kutrze został jeszcze jeden człowiek.
Po kilkunastu minutach kapitan rybaków zdecydował się wskoczyć do lodowatej wody, której temperatura oscylowała w granicach 8 st. C i pomóc swojemu załogantowi. Do przepłynięcia miał dystans prawie 500 metrów. Dodajmy, że tego dnia wysokość fal dochodziła do 1,5 m, a wiatr wiał z prędkością 30 km/godz.
Akcja ratownicza zakończyła się sukcesem, udało się podjąć rybaka na pokład. Mężczyźnie trzeba było jednak udzielić pierwszej pomocy. Część akcji ratunkowej została uwidoczniona na nagraniu zrobionym z pokładu helikoptera straży przybrzeżnej, który przybył na wezwanie SOS.
Dywizjon Okrętów Podwodnych ma nowego dowódcę. Przed nim wielkie wyzwanie
10 lat od jednej z najbardziej skomplikowanych operacji związanych z katastrofami morskimi w Europie
Royal Navy rezygnuje z nowych niszczycieli na rzecz platform do obsługi bezzałogowców
Jak chronić infrastrukturę morską? Czy SAFE jest rozwiązaniem bolączek? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
De Grasse gotowy do służby. Marine nationale wzbogaca się o atomowy okręt podwodny
Promocja oficerska w Akademii Marynarki Wojennej