• <
escort_980x120_gif_2020

Dar Pomorza świadkiem miłosnej historii. Goście odnaleźli zaproszenie w butelce wrzuconej do Bałtyku

gm

02.09.2022 14:43 Źródło: Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku
Strona główna Przemysł Jachtowy, Turystyka Morska, Żeglarstwo Morskie Dar Pomorza świadkiem miłosnej historii. Goście odnaleźli zaproszenie w butelce wrzuconej do Bałtyku

Partnerzy portalu

Dar Pomorza świadkiem miłosnej historii. Goście odnaleźli zaproszenie w butelce wrzuconej do Bałtyku - GospodarkaMorska.pl
Na zdjęciu oryginalna butelka, w której znajdował się list z zaproszeniem na ślub. Fot. arch. prywatne

Diana i Wojciech wpadli na niebanalny pomysł i kilka tygodni przed swoim ślubem na Darze Pomorza wrzucili do Morza Bałtyckiego butelkę z zaproszeniem na uroczystość.  Nietypowe znalezisko wyłowiły dzieci, które tego lata wraz z rodzicami wypoczywały na plaży. Rodzina, zauroczona treścią listu, niedługo po tym, wróciła nad polskie morze, tym razem w charakterze weselnych gości.

Narzeczeni list z nietypową zawartością wrzucili w morską otchłań podczas majowego weekendu spędzanego na Półwyspie Helskim. To było jedno z ich ostatnich zaproszeń do wypisania, a rzecz działa się przy zachodzie słońca.  Do zalakowania korka parze posłużył wosk z palących się świec. Było więc bardzo romantycznie.

– Zaznaczyliśmy, że szczęśliwego znalazcę butelki zapraszamy na ślub wraz z osobą towarzyszącą. Nie wierzyliśmy do końca, czy ktoś odczyta list, czy butelka nie wypłynie na szeroką wodę lub nie rozbije się o kamienie. Istniało także ryzyko, że zostanie odnaleziona już po naszym ślubie – opowiada Diana Ners, młoda mężatka.  

Tymczasem zwrotna informacja o odnalezieniu morskiego skarbu przyszła sms-em już po kilku dniach: „(…) Dzień dobry Diano i Wojciechu. Dziś razem z rodziną na plaży od zatoki w Kuźnicy znaleźliśmy list w butelce. Wasze zaproszenie na ślub wywołało pełno emocji i radości. Dzieci są zachwycone, a my razem z mężem podziwiamy Waszą otwartość i pomysł. Pozdrawiamy – szczęśliwi znalazcy listu w butelce. P.S Przeznaczenie sprzyja szczęściarzom, dlatego potwierdzamy naszą obecność na Waszym ślubie”(…).  

Okazało się, że butelka została wyłowiona aż piętnaście kilometrów od miejsca, w którym wrzucono ją do wody, a szczęśliwi znalazcy to czteroosobowa rodzina mieszkająca na co dzień w Warszawie. Obie strony były bardzo podekscytowane spotkaniem. 

– Zobaczyliśmy się twarzą twarz dokładnie w dniu naszego ślubu. Spotkanie przebiegało bardzo naturalnie. Spędziliśmy ze sobą sporo czasu rozmawiając o pasjach, o życiu oraz o tym, w jaki sposób butelka została odnaleziona. Chcąc poznać bliżej naszych nietypowych gości zaprosiliśmy ich na wspólny wypoczynek – opowiada Wojciech Ners, świeżo upieczony mąż. 

Para młoda podkreśla, że ślub na cumującym w Gdyni Darze Pomorza od zawsze był ich wielkim marzeniem. To nie przypadek, bo ojcowie - marynarze znaczną część życia spędzili na morzu. 

– Uroczystość na pokładzie Białej Fregaty była dla nas oddaniem hołdu i docenieniem ich ciężkiej pracy – podkreślają nowożeńcy.

Okazuje się, że zabytkowy, trójmasztowy żaglowiec zbudowany 113 lat temu urzeka również inne pary. Na pokładzie statku-muzeum sakramentalne „tak” wyznaje sobie co roku średnio dwadzieścia par. We wspólnym życiu Diany i Wojciecha Dar Pomorza od niedawna zajmuje szczególne miejsce i trudno się dziwić, bo taki ślub, w takim miejscu i z takimi gośćmi zdarza się tylko raz!  

Dar Pomorza / Fot. Jarosław Mazurkiewicz, Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku


Partnerzy portalu

taurus_sea_power_390x100_gif_2020

Dziękujemy za wysłane grafiki.