• <
PGZ_baner_2025

Chyba jednak trafiony. Rosyjski okręt podwodny uderzony dronem w porcie nie ruszył się z miejsca od miesiąca

Strona główna Marynarka Wojenna, Bezpieczeństwo Morskie, Ratownictwo Chyba jednak trafiony. Rosyjski okręt podwodny uderzony dronem w porcie nie ruszył się z miejsca od miesiąca
Fot. @kromark / X

Choć Rosjanie twierdzili inaczej, to wszystko wskazuje na to, że ich okręt podwodny typu Kilo, który został trafiony przez ukraińskiego podwodnego drona pod koniec 2025 roku, jest jednak uszkodzony. Publikowane przez rosyjską stronę niezweryfikowane filmiki nie zmieniają faktu, że okręt od ponad miesiąca tkwi w miejscu.

Okręt typu Kilo został trafiony podwodnym dronem Sub Sea Baby 15 grudnia 2025 w porcie w Noworosyjsku. Była to brawurowa akcja ukraińskich służb, pierwsze takie wykorzystanie podwodnego bezzałogowca, który niezauważony wpłynął do portowego basenu. Trafionym okrętem jest naprawdopodobniej Kołpino, należący do 4. Samodzielnej Brygaty Okrętów Podwodnych Floty Czarnomorskiej Marynarki Wojennej Rosji. 

Niedługo po ataku Rosjanie opublikowali wideo, pokazujące okręt cały i zdrowy. Nie widać na nim jednak części kilowej jednostki, która była najbliżej uderzenia. Nie wiadomo także kiedy wykonano nagranie – możliwe, że jeszcze przed atakiem. Obecnie bowiem zdjęcia satelitarne, które opublikował redaktor serwisu informacyjnego Radia Swoboda Mark Krutov, sugerują, że okręt został przynajmniej uszkodzony. Okazuje się bowiem, że od czasu ataku, czyli już od ponad miesiąca, nie ruszył się z miejsca. 

Jest to sytuacja nietypowa. Porównanie zdjęć rosyjskich baz i portów dowodzi bowiem, że Rosjanie regularnie przemieszczają swoje okręty podwodne, przede wszystkim te, stacjonujące w Noworosyjsku. Wszystkie, poza tym jednym, którego najwyraźniej nie sposób ruszyć. 

Źródła OSINT wskazują, że Kołpino został trafiony w okolice rufy, gdzie znajdują się stery i śruba napędowa. Jednostka może być zatem unieruchomiona .


JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.