Zmiana w rankingu krajów dysponujących największymi flotami okrętów podwodnych o napędzie jądrowym: Chiny wyprzedziły Rosję i wysunęły się na drugie miejsce.
Chiny wyprzedziły Rosję w ilości aktywnych jądrowych okrętów podwodnych. Obecnie według doniesień Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza dysponuje 32 takimi jednostkami, zaś Rosja ma 25 do 28 okrętów. Na pierwszym miejscu znajdują się niezagrożone spadkiem Stany Zjednoczone, których flota liczyła na 31 grudnia 2025 roku aż 71 takich jednostek.
Zmiana pozycji Chin wynika z bardzo szybkiego rozwoju tamtejszej floty wojennej. Pekin bardzo poważnie podchodzi do utrzymania dominacji na morzach, szczególnie w rejonie Indo-Pacyfiku, o czym przekonują się szczególnie praktycznie codziennie Filipiny i Tajwan.
W skład chińskiej floty okrętów podwodnych o napędzie jądrowym wchodzą jednostki uderzeniowe, okręty balistyczne i okręty uzbrojone w pociski manewrujące. Dziewięć z tych jednostek to okręty typu 093 i 093A (klasy Shang), wykorzystywane jako wielozadaniowe. W pociski manewrujące wystrzeliwane z pionowych wyrzutni uzbrojone są okręty typu 093B. Jest też typ 093C – część z tych jednostek jest już w służbie, ale wiele wciąż przechodzi próby morskie lub pozostaje w budowie. To obecnie największa seria jądrowych okrętów podwodnych powstająca na świecie.
To jednak nie wszystko – Chińczycy dysponują także okrętami klasy Jin typu 094 i 094A. Dodatkowo w budowie jest typ 095, ale podobno także jego kolejna wersja, czyli 096.
Dzięki temu szacuje się, że w 2026 roku Chiny będą posiadać 32 aktywne jednostki podwodne o napędzie jądrowym, a ich flota w kolejnych latach jeszcze się powiększy.
Z kolei Rosja ma okręty klasy Borej, Jasień i Jasień-M, a także starsze. Nie do końca wiadomo jednak, ile z nich pozostaje funkcjonalnych, a ile z nich zalega w portach i bazach ze względu na awarie lub planowane remonty i przebudowy. Według szacunków, Moskwa w tym roku będzie mieć do dyspozycji 25-28 takich jednostek.
Najwięcej, bo 71 okrętów podwodnych o napędzie jądrowym, mają Stany Zjednoczone. Najnowszy z nich to USS Iowa, wcielony do służby w kwietniu 2025 roku. Gotowe są już takżę USS Massachusetts i USS Idaho, które mają wejść oficjalnie do eksploatacji w tym roku. Komentatorzy wskazują jednak, że USA ma problem z utrzymaniem regularnego tempa produkcji nowych jednostek z powodu braków kadrowych i wyzwań logistycznych. Może je dodatkowo spotęgować plan budowy nowych okrętów nawodnych klasy Trump, które mają być drogie i pracochłonne, ale zapewne ze względu na osobę prezydenta Trumpa staną się dla budowniczych priorytetem. Przy zachowaniu obecnego tempa produkcji USA i Chin, Pekin może w ciągu najbliższych kilku lat zagrozić dominacji Stanów – sami Chińczycy zakładają, że może to się stać do 2035 roku.
Polska i Szwecja bliżej sfinalizowania kontraktu na okręty podwodne. Umowa na „Orkę” do końca czerwca
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami
Polska i Szwecja bliżej sfinalizowania kontraktu na okręty podwodne. Umowa na „Orkę” do końca czerwca
Armia USA poinformowała o kolejnym ataku na domniemaną łódź przemytników. Zginęły trzy osoby
Regaty, koncerty, parady podczas Święta Morza w Gdyni
Trwa BALTOPS 2026, największe ćwiczenie NATO na Bałtyku
Na kolejnym niszczycielu min podniesiono ukraińską banderę. Heniczesk wchodzi do linii